Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W firmach pożyczkowych zadłuża się 12 proc. gospodarstw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kredyty

Zaostrzająca się polityka kredytowa banków miała zrobić z Polski eldorado dla niebankowych firm, które specjalizują się w udzielaniu pożyczek konsumpcyjnych. Według najnowszego raportu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, organizacji, do której należy kilka firm pożyczkowych, w tym największy gracz na rynku Provident, takie obawy są przesadzone, bo wartość rynku firm pożyczkowych wynosi obecnie 2,3 - 2,5 mld zł. Odpowiada to zaledwie ok. 2 proc. wartości kredytów konsumpcyjnych udzielonych przez banki.

Nie widać też, aby ich rola w kredytowaniu gospodarstw domowych w Polsce gwałtownie rosła. W 2009 r., kiedy sektor bankowy zaczął zaostrzać zasady przyznawania kredytów, udział gospodarstw domowych, które zaciągnęły pożyczki w instytucjach innych niż bankowe, w całym rynku kredytów i pożyczek wyniósł 12,4 proc. Dwa lata później, w 2011 r., było to 11,9 proc.

Z raportu wynika, że firmy pożyczkowe są w stanie zidentyfikować ryzykownych klientów nie gorzej niż banki, które korzystają m.in. z Biura Informacji Kredytowej. Te pierwsze sięgają do biur informacji gospodarczej, które gromadzą dane o innych zaległościach niż bankowe. - Ponieważ długi w bankach regulujemy zwykle w pierwszej kolejności, zaleganie z opłatami np. w firmie telekomunikacyjnej może być pierwszym sygnałem ostrzegającym przed potencjalnie nierzetelnym klientem - ocenia Piotr Białowolski ze Szkoły Głównej Handlowej, autor raportu. Nie podaje jednak danych o skali pożyczek straconych lub opóźnionych w spłacie w tym sektorze.

Niebankowe firmy finansowe budzą ostatnio duże emocje - na fali upadku piramidy finansowej Amber Gold. Instytucje nadzorcze rozważają mocniejsze uregulowanie tego rynku. Komitet Stabilności Finansowej myśli np. o wprowadzeniu w ustawie o kredycie konsumenckim zasady, zgodnie z którą jego rzeczywista roczna stopa oprocentowania nie będzie mogła przekraczać sześciokrotności stopy kredytu lombardowego. Przy obecnych stopach procentowych nie mogłaby ona przekraczać 37,5 proc.

- To może ograniczyć dostęp do pożyczek nie tylko w firmach niebankowych, ale też w samych bankach - mówi Andrzej Roter, dyrektor generalny KFP. Zarówno w bankach, jak i w firmach pożyczkowych RRSO jest teraz zwykle znacznie wyższa od proponowanego limitu.

@RY1@i02/2012/179/i02.2012.179.00000140c.802.jpg@RY2@

Kiedy wybieramy firmy pożyczkowe

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.