Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcemy gotować, więc się szkolimy

29 czerwca 2018

Telewizja napędza modę na kursy gotowania. Szkolą się głównie amatorzy

Gdy rekordy oglądalności bił "Taniec z gwiazdami", szybko wykreowno modę na naukę rumby, salsy czy tango. Kursy tańca towarzyskiego pękały w szwach. Dziś podobnie jest z kursami gotowania. To oczywiście efekt bombardowania telewidzów niemal o każdej porze dnia programami z tej dziedziny. Magda Gessler ratuje podupadające krajowe knajpy, w "MasterChef" o palmę pierwszeństwa biją się kucharze amatorzy, w porannych programach dla najmłodszych gotują dzieci, a w tych skierowanych do dorosłych celebryci i kucharze. Nawet lider partii Polska Jest Najważniejsza Paweł Kowal uczy gotować, choć akurat Ukraińców w ich telewizji.

- Notujemy w tym roku 40-proc. wzrost frekwencji. Dzięki temu w samej Warszawie przeszkoliliśmy już 100 osób - słyszymy od pracownika firmy KursyKulinaria.pl, która w kraju ma 20 filii. O modzie na gotowanie mówi też Łukasz Szewczyk, właściciel Pracowni Sztuki Kulinarnej. - W zeszłym roku z naszych szkoleń skorzystało 600 osób - mówi. A to, gdyby popatrzyć, jak w ostatnich kilkunastu miesiącach rozwinął się rynek, nie byłoby wcale złym wynikiem. Liczba firm oferujących szkolenia z gotowania zwiększyła się przynajmniej trzykrotnie. - Jeszcze dwa lata temu było ich około 20 - szacuje Łukasz Szewczyk. Oprócz tego na rynku działa przynajmniej drugie tyle podmiotów, które oferują kursy gotowania m.in. w domach kultury, w świetlicach dla kół gospodyń wiejskich.

Bo o ile jeszcze kilka lat temu ich uczestnikami byli właściciele restauracji i ich pracownicy czy osoby, które chcą pracować w kuchni, o tyle dziś są to przede wszystkim amatorzy. Nie interesuje ich żadna konkretna kuchnia. Chcą po prostu nauczyć się dobrze gotować, co oznacza, że najchętniej zapisują się na kursy kilkudniowe. - To często właściciele dużych nowych rezydencji, w których kuchnia wedle modelu amerykańskiego jest sercem. Niestety wielu z nich nie wie, jak się w niej poruszać, dlatego zapisują się na szkolenia z gotowania - zauważa Marek Widawski z Instytutu Kulinarnego w Krakowie.

Nie oznacza to, że w kursach nie biorą już udziału fachowcy. Tych również jest więcej średnio o 10 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. - Największym zainteresowaniem cieszy się wśród nich rzeźbienie w owocach i warzywach czy dekorowanie karmelem i czekoladą. Wielu chętnych mamy również na szkolenia z kuchni molekularnej - dodaje Łukasz Szewczyk.

A takie podejście tylko cieszy właścicieli kursów. Za ośmiogodzinne szkolenie trzeba zapłacić średnio 300 - 500 zł. Kilkudniowy kurs gotowania to już wydatek rzędu 1,1 - 1,5 tys. zł.

Kolejny już raz moda daje zarobić.

@RY1@i02/2012/176/i02.2012.176.00000020q.101.jpg@RY2@

Mizerski/Reporter

Kurt Scheller prowadzi kursy w ramach "Akademii smaku"

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.