Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Deweloperzy ostrożnie inwestują w magazyny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Nim wybudują nowe, chcą mieć na nie umowy najmu

Firma doradcza Jones Lang LaSalle (JLL) szacuje, że na koniec czerwca z 245,9 tys. mkw. magazynów zaledwie 8,3 proc. stanowiły projekty, które określane są jako spekulacyjne. Na koniec 2011 r. szacowała ich udział na 18 proc.

Tomasz Kasperowicz z Colliers International ocenia, że na koniec I półrocza deweloperzy wstrzymali budowę powierzchni, na które nie mieli najemców. - Podstawowa przyczyna to problem z pozyskaniem kredytu na finansowanie takich inwestycji. Szansę mają jedynie te, dla których zawarte już zostały umowy najmu - mówi partner Colliers z działu powierzchni logistycznych i przemysłowych. I nie spodziewa się, aby w ciągu roku sytuacja się zmieniła.

Bardziej optymistycznie sytuację ocenia JLL, który przewiduje, że na polskim rynku magazynów może wkrótce pojawić się luka podażowa. Przyczyni się do niej brak wolnej powierzchni spekulacyjnej, jest też coraz mniej miejsca do zabudowy na gruntach, które deweloperzy kupili w boomie 2008 r.

- Deweloperzy zareagują i ruszą ze spekulacyjnymi projektami - przewiduje Tomasz Olszewski z JLL. Ale nie należy się spodziewać, że będą realizowane na masową skalę, a ze względu na czas trwania takich inwestycji nowe powierzchnie pojawią się w II połowie 2013 r.

Tomasz Mika z JLL przewiduje, że w najbliższym czasie udział powierzchni spekulacyjnych w nowo budowanych magazynach nie powinien przekroczyć 20 proc. Większość będzie powstawać jako część obiektu, który ma zapewnionego najemcę. Do inwestycji częściowo spekulacyjnych jeszcze w tym roku, w Trójmieście, przymierzają się m.in. Goodman i Segro. Część powierzchni magazynowej, ok. 20 - 25 proc., spekulacyjnie zamierza budować też MLP Group.

Tomasz Kasperowicz z Colliers nie ma jednak wątpliwości, że rynek nie wróci już do wskaźników z lat 2007 - 2008, kiedy banki chętnie finansowały niemal każdy projekt. Wtedy 70 - 80 proc. budowanych magazynów było inwestycjami spekulacyjnymi, a na rynek wchodziło od 1,2 do 1,5 mln mkw. nowej powierzchni rocznie. Dla porównania, w 2011 r. było to ok. 380 tys. mkw.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.