Bank PKO BP tnie koszty i zarabia mniej na marżach
Finanse
Grupa kapitałowa PKO BP osiągnęła w I półroczu tego roku ponad 1,95 mld zysku netto. Zdaniem analityków to głównie zasługa kontroli kosztów, bo przychody wypadły słabiej.
Osiągnięty wynik oznacza wzrost w porównaniu z I półroczem 2011 r. o 6,3 proc. - Bardzo dobry był ten I kwartał - zaznacza Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities. Bank wypracował ponad miliard złotych zysku, co było jego drugim najlepszym w historii wynikiem.
Bank zaznacza, że większy zysk zawdzięcza przede wszystkim poprawie wyniku odsetkowego. W I półroczu 2012 r. skonsolidowany wynik z tytułu odsetek wyniósł ponad 4,04 mld zł i wzrósł o 13,1 proc. Bursa podkreśla jednak, że analizując szerzej dane banku, dynamika wzrostu wyniku odsetkowego wyraźnie się obniża. - Wcześniej osiągał poziom sięgający 20 proc. wzrostu - podaje analityk. Może to świadczyć o tym, że bank pożycza pieniądze na niższych marżach. A to wynika z niskiej aktywności kredytowej banków w ogóle. Wyraźnie mniej udziela się kredytów mieszkaniowych, pożyczki konsumpcyjne stoją w miejscu, zaś kredyty dla przedsiębiorstw rosną nieznacznie. Prezes banku Zbigniew Jagiełło utrzymuje, że na tle sektora PKO BP radzi sobie nieźle. - Zwiększamy efektywność - stwierdził podczas konferencji. - Jesteśmy dobrze przygotowani na wyzwania, jakie niesie przyszłość pod względem biznesowym, kapitałowym i płynnościowym - dodał.
Rentowność PKO BP wzrosła - na koniec pierwszego półrocza wskaźnik ROE (pokazujący rentowność kapitału własnego) ukształtował się na poziomie 17,5 proc., co oznacza wzrost o 1,2 pkt proc. w porównaniu z poziomem z ubiegłego roku.
Warto podkreślić, że PKO BP utrzymuje wysoką dyscyplinę kosztową. Koszty były o 50 mln zł niższe, niż oczekiwał rynek. Bursa zwraca jednak uwagę, że bank utworzył rezerwę w wysokości 50 mln zł zapewne w związku z gwarancjami dla branży budowlanej, co może oznaczać, że spodziewa się kłopotów na tym polu.
Ogólnie jednak wzrost depozytów oraz emisja obligacji na rynku krajowym i zagranicznym pozwoliły zwiększyć wartość sumy bilansowej Grupy w ujęciu rocznym. Wyniosła ona 190,4 mld zł, co oznacza wzrost o 6,6 proc. Skonsolidowany współczynnik wypłacalności wyniósł na koniec I półrocza 13,01 proc.
W ocenie analityków założony na cały rok wynik na poziomie 3,8 mld zł nie powinien być zagrożony.
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu