Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Aaaaaaa pilnie zatrudnię do stworzenia gry na poziomie

29 czerwca 2018

Polski rynek gier komputerowych rozwija się tak szybko, że firmom brakuje rąk do pracy. Podkupują specjalistów, ściągają ich z zagranicy, a nawet wspólnie z uczelniami tworzą nowe kierunki studiów

Quality assurance specialist i assurance specialist, czyli twórcy i analitycy scenariuszy, product menager, który ma tworzyć koncepcje nowych gier, PHP/JavaScript Engineer mający realizować aplikacje internetowe oraz game developer, którego głównymi zadaniami mają być wdrażanie nowych gier oraz rozwój już istniejących - taki szeroki nabór prowadzi krakowski Ganymade specjalizujący się w produkcji gier na urządzenia mobilne i serwisy społecznościowe. Z kolei bydgoska firma Vivid Games szuka 30 ludzi o podobnych kwalifikacjach.

Same firmy szacują, że dziś praktycznie "od ręki" zatrudnienie w tej branży znalazłoby 200 - 250 informatyków. Jak szybko rozwija się ten rynek pokazuje przykład firmy CD Project RED. U twórcy słynnego "Wiedźmina", na początku lat 90. pracowało zaledwie kilkunastu programistów. Dziś jest ich setka, a drugie tyle współpracuje z firmą jako wolni strzelcy. Wrocławski Techland, twórca m.in. "Call of Juarez", w ciągu 20 lat zwiększył zatrudnienie z kilku do blisko 170 pracowników. Podobnie rozrastają się nie tylko duzi gracze, lecz także mniejsze firmy. - Prowadzimy ciągły nabór. Szukamy nie tylko programistów i developerów, lecz także bezskutecznie próbujemy zatrudnić analityka rynku gier, czyli eksperta, który nie tylko ma umiejętności informatyczne, lecz także będzie umiał analizować i przewidywać trendy na tym rynku - opowiada Marcin Drews z wrocławskiej firmy Cant Stop Games. - Podobna sytuacja jest wśród wszystkich firm. Dziś już nie ścigamy się między sobą, tylko z firmami z całego globu. Dlatego potrzebujemy pracowników na światowym poziomie - dodaje Drews. A z takimi specjalistami jest niestety problem.

Wprawdzie od trzech lat kształci ich Uniwersytet Jagielloński (studia zorganizowane w ramach Europejskiej Akademii Gier ukończyło już kilkadziesiąt osób), a od tego roku mają ruszyć też zajęcia w zakresie produkcji rozrywki interaktywnej na Uniwersytecie Śląskim, jednak takie teoretyczne wykształcenie jest niewystarczające. Dlatego wiele przedsiębiorstw decyduje się na wychowywanie sobie pracowników. Techland organizuje specjalną Akademię Twórców Gier, aby młodzi ludzie zainteresowani tym rynkiem mogli zdobywać pierwsze doświadczenia, jeszcze zanim ukończą studia. Pierwszą edycję Akademii ukończyło 400 osób.

Z podobną inicjatywą jesienią tego roku startuje znany inwestor internetowy Artur Kurasiński. Jego "szkoła gier komputerowych" będzie prowadziła półroczne szkolenia adresowane do wszystkich.

15 tys. zł co najmniej tyle zarabia szef zespołu zajmującego się programowaniem gier

8 - 10 tys. zł miesięcznie zarabia programista gier

3 - 4 tys. zł dostaje startujący programista

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.