Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Albo inwestor w piątek, albo OLT zniknie z rynku

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Samoloty odlatują do leasingodawcy. Państwowy Eurolot przejmie część połaczeń

Od czwartku oficjalnie zawieszone zostały przez przewoźnika wszystkie rejsy wykonywane samolotami typu ATR, ale z siatki wypadł też latający w barwach OLT Express Airbus. Jak ustalił DGP, maszyny zamiast zabierać pasażerów wróciły do baz Nordic Aviation Capital w Madrycie i Kopenhadze. Nie udało się odlecieć m.in. osobom wybierającym się z Warszawy do Wrocławia i Gdańska oraz z Krakowa do Poznania i Szczecina. OLT odwołał też loty z Krakowa do Poznania i Szczecina. Niektórzy podróżni o tym, że połączenia nie będzie, dowiedzieli się już po odprawie bezpieczeństwa.

Jednak Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego PPL zarządzającego warszawskim lotniskiem, twierdzi, że nie dostał na razie informacji na temat ewentualnych odwołań rejsów OLT Express w piątek.

Co dalej? Prezes OLT w rozmowie z DGP zapowiedział, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z inwestorem, który odkupi linię od Amber Gold, w piątek zostanie ogłoszona jej likwidacja.

Konkurent - Eurolot - szacuje, że na lodzie zostało 8,5 tys. pasażerów, którzy mają bilety na odwołane rejsy. Gotów jest ich przewieźć nawet za cenę, którą zapłacili OLT, ale tylko na trasach, na które zdecyduje się wejść. Na razie na pewno przejmie połączenie z Krakowa do Szczecina, z Balic będą mogły polecieć także osoby mające opłaconą podróż z Katowic do Szczecina i Gdańska. Jeżeli przyjdą z biletem od OLT, zapłacą taką samą cenę w Eurolocie. Ale póki co pasażerowie ze Śląska muszą przejechać do Krakowa. Żeby wsiąść na pokład Eurolotu, trzeba pokazać bilet OLT i zapłacić. Eurolot rozważa też uruchomienie dodatkowych tras. W tej sprawie negocjuje nie tylko z Krakowem, lecz także z innymi portami. Państwowa linia zainteresowana jest m. in. połączeniami z Poznania.

W portach lotniczych panika. Jeśli OLT nie przetrwa, projekt zrewolucjonizowania połączeń lotniczych, zakładający tanie latanie po kraju, legnie w gruzach. Jan Pamuła, szef lotniska w podkrakowskich Balicach, nie kryje oburzenia. - Likwidowane są trasy, na których samoloty są zapełnione w 70 procentach. O lepsze trudno w tym biznesie. O co chodzi? - zastanawia się Pamuła. Dodaje: - Słyszeliśmy od zarządu OLT, że mają plan B na wypadek odcięcia finansowania przez Amber. Najwyraźniej nie mają - stwierdza szef małopolskiego portu.

Niejasności jest zresztą o wiele więcej. We wtorek pisaliśmy o zastrzeżeniach Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który nie może się doczekać sprawozdania OLT dotyczącego sytuacji finansowej firmy.

OLT Express operuje na terenie kraju od początku kwietnia, ale powstał w 2011 roku w wyniku przejęcia przez firmę Amber Gold większościowych udziałów w liniach lotniczych: OLT Jetair oraz Yes Airways. - Wszczęliśmy postępowanie administracyjne i wezwaliśmy firmę na piśmie do przedstawienia pełnego raportu potwierdzonego przez biegłego rewidenta - potwierdza Katarzyna Krasnodębska, rzecznik ULC. Dodaje, że opinia biegłego rewidenta jest konieczna ze względu na przepisy unijne. Według nieoficjalnych informacji dla kontrolerów z ULC niejasne są przepływy finansowe pomiędzy spółkami z grupy OLT. OLT w praktyce to OLT Express, OLT Poland oraz OLT Regional. Dodatkowo w grupie, ale już poza granicami kraju, działa OLT Germany. Urząd kontroluje tylko trzy firmy zarejestrowane w naszym kraju.

@RY1@i02/2012/145/i02.2012.145.00000100h.803.jpg@RY2@

Krajowe przewozy lotnicze coraz większe

Linia nie może liczyć na dalsze finansowanie przez Amber Gold

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.