Schyłek złotej epoki wielkich samolotów
Lotnictwo
Problemy gospodarcze świata odbijają się też na rynku wielkich samolotów pasażerskich. Airbus oficjalnie zrezygnował z planów sprzedaży w tym roku 30 największych maszyn typu A380 Superjet. Europejski koncern zamierza się skupić na mniejszych samolotach.
- Liczba 30 wygląda w tej chwili niepewnie, ale kiedy stawia się cele na początku roku, później można je zmienić. Zobaczmy, jak blisko tej liczby dotrzemy - powiedział cytowany przez Bloomberga wczoraj podczas targów lotniczych w Farnborough John Leahy, odpowiedzialny w Airbusie za sprzedaż. A380 jest europejską odpowiedzią na Boeinga 747. Maszyna mieści na pokładzie 520 pasażerów. Od rozpoczęcia produkcji w 2004 r. dostarczono odbiorcom na całym świecie 77 samolotów tego typu, z czego 21 trafiło do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, 17 do Singapuru, 12 do Australii i 10 do Niemiec. Pojedyncze sztuki latają też we francuskich, w chińskich, koreańskich i malezyjskich liniach lotniczych. Jedynym zamówieniem, które zostało w tym roku ostatecznie potwierdzone, są cztery samoloty dla rosyjskich linii Transaero. Kontrakt ten jest wart 1,6 mld dol.
Z podobnymi problemami boryka się jednak także Boeing, najpoważniejszy konkurent Airbusa. Spośród 70 potwierdzonych zamówień na model 747 jedynie 36 dotyczy samolotów pasażerskich. W listopadzie Amerykanie stracili zamówienie z Dubai Aerospace Enterprice. Zamiast pięciu maszyn 747 Arabowie kupią mniejsze, towarowe wersje dwusilnikowego Boeinga 777.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu