W Barclays skandal, śledztwo i komisje
Bankowość
Brytyjski premier David Cameron zapowiedział wczoraj parlamentarne dochodzenie w sprawie nieprawidłowości w sektorze bankowym. To efekt zataczającego coraz szersze kręgi skandalu wokół banku Barclays, który próbował manipulować wysokością stopy pożyczek międzybankowych LIBOR.
Wczoraj do dymisji podał się też prezes Barclays Marcus Agius, a oczekuje się, że to samo zrobi też dyrektor Bob Diamond. W miniony czwartek brytyjski nadzór bankowy FSA ukarał bank grzywną w wysokości 290 milionów funtów po tym, jak prowadzone od kilku lat dochodzenie ujawniło, że jego pracownicy kłamali w sprawie wysokości stóp procentowych, jakie pobierają banki, co powodowało, że pożyczki w Barclays wydawały się bezpieczniejsze, niż było to w rzeczywistości i pomagało ukryć prawdziwą kondycję finansową banku. FSA znalazło także dowody, że Barclays, czasami z pomocą pracowników innych banków, próbował w latach 2005 - 2009 manipulować LIBOR-em. London Inter-Bank Offered Rate określa stopę procentową w pożyczkach międzybankowych oferowanych przez londyńskie banki. Wartość LIBOR-u z kolei ma znaczenie dla niezliczonej ilości transakcji na całym świecie. Od niego uzależnione są także stopy procentowe wielu kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii.
W związku z udziałem w tym procederze zwolniono już czterech pracowników innego z wielkich brytyjskich banków, Royal Bank of Scotland, zaś dochodzenie obejmuje także oprócz Barclays i RBS, HSBC, Citigroup i UBS.
Barcays, którego korzenie sięgają 1690 r., to czwarty co do wielkości pod względem aktywów bank na świecie, a pod względem wartości giełdowej 22. największa spółka na giełdzie w Londynie.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu