Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy chcą rosnąć, ale jak?

27 czerwca 2018

Kryzys nie może stanowić alibi, a polskie przedsiębiorstwa muszą znaleźć sposób na to, by rosnąć pomimo niepewności na globalnych rynkach. Prezesi największych polskich spółek zdradzili, gdzie chcą szukać dźwigni wzrostu. PKN Orlen stawia na gaz łupkowy, PGE myśli o fuzjach i przejęciach, z kolei BZ WBK swą szansę dostrzega w międzynarodowej integracji.

- Wielkie przedsiębiorstwa powinny być agresywniejsze, szybciej reagować na zmieniającą się sytuację na świecie, szukać dźwigni wzrostu w dłuższym horyzoncie czasu. Strategie abstrahujące od takiego śmiałego myślenia bywają wyniszczające, co dobrze pokazał kryzys gospodarczy - nie ma wątpliwości Jan Krzysztof Bielecki, uczestnik panelu dyskusyjnego "Dźwignie wzrostu wartości przedsiębiorstw o znaczeniu strategicznym", który w drugi dzień Europejskiego Kongresu Finansowego cieszył się ogromnym zainteresowaniem uczestników Kongresu. Magnesem był nie tylko temat dyskusji, lecz także doborowa obsada panelu: obok Jana Krzysztofa Bieleckiego usiedli Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen, Krzysztof Kilian, prezes PGE, Andrzej Klesyk, prezes PZU, Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego, Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK, oraz prof. Andrzej Herman z SGH i Paul H. Dembinski, dyrektor LObservatoire de la Finance.

Koniec wzrostu

Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen, w swym wystąpieniu skupił się na dwóch kwestiach - gazie łupkowym jako dźwigni wzrostu nie tylko dla PKN Orlen, lecz także całej polskiej gospodarki oraz konieczności zmiany biznesowego paradygmatu: - Zrównoważony wzrost, długofalowy rozwój, mądre innowacje muszą zająć miejsce pogoni za krótkoterminowym zyskiem. Dzisiejsze problemy to pokłosie właśnie takiego "sterydowego" wzrostu gospodarczego, pompowanego z jednej strony tworzeniem przez biznes sztucznych, nastawionych na krótki okres życia produktów, a z drugiej - narzędzi finansowych, na których ostatecznie tracili i klienci, i inwestorzy - tłumaczył prezes PKN Orlen. Jednocześnie stwierdził, że zmiana nie nastąpi szybko. - Pokolenie, które zapędziło świat tu gdzie jesteśmy, nie ustanie w tej pogoni za zyskiem. To zadanie dla naszych dzieci i wnuków - mówił.

Więcej niż rynek

Większym optymistą był Paul H. Dembinski, który zauważył, że coraz więcej spółek zwraca uwagę na kwestie niezwiązane bezpośrednio z rynkiem: - Firmy tego nie lubią, ale chcąc nie chcąc stają się współuczestnikami życia społecznego i politycznego. Nie może być inaczej, jeśli 1000 największych globalnych firm wytwarza 10 - 13 proc. światowego PKB, a poprzez łańcuch budowy wartości strukturyzuje blisko połowę globalnego PKB. Te kwestie były dotychczas pomijane, ale to jedno z największych wyzwań na kolejne lata - mówił dyrektor LObservatoire de la Finance.

Fuzje i przejęcia - po tę dźwignię wzrostu chce sięgnąć Krzysztof Kilian, prezes zarządu PGE SA. W dyskusji zauważył, że w latach 2007 i 2008 z kilkuset spółek energetycznych utworzone zostały duże koncerny, które są w stanie udźwignąć ciężar konkurencji. - Będziemy poszukiwali finansowania energetyki atomowej. Środkiem do tego celu jest rozbudowa przedsiębiorstwa zdolnego do agregacji pieniędzy z rynku, a to wymaga fuzji i przejęć. Nie budując takiej dźwigni, skazujemy się na szukanie pomocy państwa, która dziś, w sensie finansowym, nie jest wystarczająca - uważa prezes PGE.

Patrzeć dalej

W opinii Mateusza Morawieckiego, prezesa zarządu Banku Zachodniego WBK, firmy (szczególnie te o dominującej pozycji na krajowym rynku) powinny szukać szans rozwoju w integracji ponadnarodowej, z uwzględnieniem rynków Europy Środkowo-Wschodniej. - Daje to duże możliwości zwiększenia efektywności działania, a w konsekwencji ekspansji produktowej - mówił Mateusz Morawiecki. Uważa on, że udanym przykładem działań na poziomie krajowym jest Francja, w której działa strategiczny fundusz inwestycyjny. Pochodzące z niego środki pomagają w zagranicznej ekspansji francuskiego kapitału. Zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich 4 lat dobre modele w zakresie dywersyfikacji produktowej i geograficznej zostały wypracowane przez takie koncerny jak Samsung czy Siemens.

Banki na diecie

Poważne zmiany czekają też banki. Sami bankowcy przyznają, że niezbędne są korekty w strukturze i sposobie działania. - Sektor bankowy w Europie jest za duży, powinien zmniejszyć się co najmniej o połowę - stwierdził Sławomir Sikora, prezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie. Zwrócił uwagę na to, że budżety narodowe nie są w stanie samodzielnie ratować banków w przypadku kłopotów na krajowym podwórku. Podał przykład Irlandii, której sytuacja budżetowa pogorszyła się znacząco po tym, jak rząd przejął na siebie zobowiązania banków.

Regulacyjne hamulce

Zdaniem uczestników dyskusji poważnym hamulcem strategicznych działań przedsiębiorstw są często instytucje regulujące rynek, które limitują wzrost w sektorach finansowych i energetycznych. - Mamy przed sobą decyzje co do nadchodzących inwestycji np. w łupki, atom czy infrastrukturę. Tylko że sfera regulacyjna nie do końca pozwala nam działać - mówił Andrzej Klesyk, prezes zarządu PZU.

Jeszcze dalej w ocenie obecnej sytuacji idzie prof. Andrzej Herman, dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, który podczas dyskusji ogłosił kres kapitalizmu giełdowego. Jego zdaniem są znacznie nowocześniejsze sposoby pośredniczenia na rynku kapitałowym. Wskazał m.in. na możliwość tworzenia państwowych funduszy inwestycyjnych bazujących na nadpodaży surowców energetycznych.

@RY1@i02/2012/106/i02.2012.106.21400020c.803.jpg@RY2@

Jan Krzysztof Bielecki i Jacek Krawiec

Zrównoważony wzrost, długofalowy rozwój, mądre innowacje muszą zająć miejsce pogoni za krótkoterminowym zyskiem

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.