Strip mall - nowy sposób na powierzchnię handlową
Inwestycje
Klasyczna definicja strip malli dotyczy niewielkich obiektów usługowo-handlowych, w których powierzchnia pojedynczych lokali, zwykle do kilkunastu metrów kwadratowych, nie przekracza łącznie kilkudziesięciu metrów - wskazuje Tomasz Górski z Cushman & Wakefield. - Ze względu na ukształtowanie polskich miast taki format ma u nas przyszłość. Tkanka miejska jest urbanistycznie zaburzona, skupiska ludzkie i komunikacyjne poprzerywane, jest więc miejsce na tego typu obiekty - mówi specjalista.
Przykładem takich obiektów są inwestycje firmy Czerwona Torebka. Otworzyła ona do tej pory osiem pasaży handlowych. Spółka podaje, że w budowie jest kolejne 75. Strip malle zwykle budowane są w pobliżu większych osiedli, przy węzłach komunikacyjnych, często w okolicy hipermarketu, który przyciąga klientów.
Strip mall w Polsce jest jednak różnie definiowany. Określane tym mianem są także obiekty większe, położone np. w okolicy dużych parków handlowych.
Gary Thursby z Colliers International przewiduje, że zapotrzebowanie na obiekty typu strip mall będzie rosło. Źródłem popytu będą wchodzące na rynek nowe marki, jak np. Jula, Toys R Us, TK Maxx, ale i już u nas obecne, np. Smyk, Superpharm, Deichmann, Media Expert, Komfort czy Jysk. - Strip malle dają możliwość zaprezentowania szerokiej oferty produktowej w dużych, szytych na miarę lokalach, przy niższych stawkach czynszów niż w przypadku tradycyjnych centrów handlowych - tłumaczy specjalista.
Na inwestycje w strip malle zdecydował się m.in. deweloper Capital Park. Firma w 2011 r. otworzyła pierwszy strip mall o powierzchni ponad 3,6 tys. mkw. w Radomiu i planuje budowę drugiego, w Łodzi.
- Taka formuła umożliwia szybkie i wygodne codzienne zakupy. Brak powierzchni wspólnych znacząco obniża koszty eksploatacyjne i sprawia, że jest to idealny format dla lokalnego biznesu - mówi Kinga Nowakowska z Capital Park.
Thursby wskazuje, że opłaty eksploatacyjne strip malli mogą być nawet do 50 proc. mniejsze niż w galeriach handlowych. - Czynsze za wynajem powierzchni handlowej są w nich średnio o 15 - 20 proc. niższe niż w tradycyjnych galeriach handlowych - dodaje.
Według szacunków Colliers w I kw. inwestorzy oddali do użytku nieco ponad 90 tys. mkw. powierzchni handlowej. Colliers szacuje, że do końca roku na rynku przybędzie ok. 450 tys. mkw. Będą to w większości mniejsze centra o powierzchni 10 - 30 tys. mkw.
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu