Hiszpański indeks znalazł się na dnie z 2009 roku
Giełda
Indeks hiszpańskiej giełdy IBEX znalazł się na poziomie najniższym od ponad 3 lat. W kwietniu poszedł w dół o 12 proc. i zanurkował nawet poniżej 7000 pkt. To znacznie poniżej poziomu z początku 2009 r., kiedy wskaźnik zatrzymał się na 7376 pkt. Czy niski poziom oznacza, że wkrótce hiszpański indeks się odbije i będzie można zarobić na akcjach firm z tego kraju?
- Nie mam wątpliwości, że indeks znajdzie się poniżej dna z 2009 r. - odpowiada Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Wskazuje, że problemy zadłużeniowe Europy i Hiszpanii nie zostały rozwiązane i że będzie w tym roku jeszcze wiele okazji, by ceny notowanych na hiszpańskiej giełdzie akcji zniżkowały. Dodaje, że przemawia za tym także analiza wykresu indeksu IBEX. - Prezentuje on typową formację zapowiadającą dalsze spadki - mówi Buczek. Za dalszym pikowaniem IBEX przemawiają także dane makroekonomiczne opublikowane w ostatnich dniach wskazujące na to, że hiszpańska gospodarka wpadła w recesję (PKB ujemny od dwóch kwartałów), oraz obniżenie przez agencję Standard & Poor’s ratingu 9 największych banków.
Jak na tym zarobić? Kontrakty na zmianę różnicy kursowej pozwalające zyskiwać na spadku indeksu hiszpańskiej giełdy oferuje kilku brokerów wyspecjalizowanych w rynku forex (m.in. X-Trade Brokers DM). Ci, którzy jednak wierzą, że IBEX zacznie rosnąć, oprócz kontraktów mogą także kupić jednostki funduszy ze znaczącą ekspozycją na hiszpańskie spółki i sam indeks. Chodzi m.in. o Investor FIZ (pierwsza wpłata 10 tys. zł), Pioneer Akcji Europejskich czy ING Europejskich Spółek Dywidendowych.
@RY1@i02/2012/086/i02.2012.086.00000130a.802.jpg@RY2@
IBEX 35 (pkt)
Piotr Rosik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu