Węglokoks na giełdę? Nie teraz
Prywatyzacja spółki oddala się. - Lepszym terminem może się okazać wiosna 2013 r. - mówi wiceminister gospodarki
- Chcemy, żeby spółka była gotowa do prywatyzacji późną jesienią tego roku, ale być może lepszym terminem będzie wiosna 2013 r. - powiedział DGP Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki.
Jeszcze pod koniec marca przedstawiciele firmy mówili, że firma mogłaby zadebiutować na giełdzie w IV kw. 2012 r. Według wstępnych szacunków do inwestorów trafiłoby maksymalnie 40 proc. akcji o wartości ok. 500 mln zł.
Tomasz Tomczykiewicz tłumaczy jednak, że koniec tego roku może nie sprzyjać dobrej wycenie spółki. - Dzisiaj przy tak wielu niewiadomych związanych z rynkami finansowymi trudno prorokować, jak będzie się ona kształtować - mówi wiceminister. Jego zdaniem do prywatyzacji warto być gotowym już jesienią. - Wówczas decyzję, którą podejmiemy wspólnie z ministrem Skarbu Państwa, będzie można nazwać optymalną - wyjaśnia Tomczykiewicz.
Zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki, państwowy majątek należy sprzedawać jak najszybciej, ale akurat odsunięcie sprzedaży Węglokoksu nie musi być złym rozwiązaniem. - Spółka nie jest gotowa do prywatyzacji i w najbliższych miesiącach nie będzie. Zbyt późno przystąpiono do dywersyfikacji przychodów - mówi DGP Janusz Steinhoff.
Węglokoks jest największym polskim eksporterem węgla i jeszcze kilka lat temu w górniczej branży był mocarzem. Polska jednak zaczęła więcej węgla importować, niż sprzedawać za granicę. Z tego powodu Ministerstwo Skarbu Państwa zaczęło budować wokół Węglokoksu grupę kapitałową. W ostatnich miesiącach spółka sfinalizowała m.in. zakup od Kompanii Węglowej Huty Łabędy, Węglozbytu i zakładu przeróbczego Julian. Wkrótce zakończy się transakcja kupna Nadwiślańskiej Spółki Energetycznej.
Dla Macieja Hebdy, analityka Espirito Santo, to kolejny powód do odsunięcia w czasie prywatyzacji katowickiej spółki. - Wchłonięcie przejętych podmiotów jeszcze potrwa. A dla potencjalnych inwestorów to kluczowa sprawa. Pośrednictwo w handlu węglem to ginący biznes - mówi Maciej Hebda. Jego zdaniem w korzystnym uplasowaniu oferty Węglokoksu w bieżącym, a nawet 2013 roku przeszkodzić może kiepska koniunktura. - Napływają coraz gorsze wskaźniki ze strefy euro. To może storpedować mniej atrakcyjne oferty - uważa analityk Espirito Santo.
@RY1@i02/2012/068/i02.2012.068.00000100a.802.jpg@RY2@
Marcin Kaliński
Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu