Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Zaliczki dla poszkodowanych w katastrofie w Szczekocinach

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ubezpieczenia

Wszyscy, którzy ucierpieli w wypadku kolejowym, mogą liczyć wstępnie na kwoty od 2 do 10 tys. zł. To zaliczki na poczet odszkodowań, które zostaną przyznane, aż zostanie ustalony winny katastrofy.

- Ubezpieczyciele dążą do tego, aby niezależnie od ostatecznych ustaleń ograniczyć do minimum formalności dla poszkodowanych, którzy zgłaszają się z roszczeniami - mówi Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Na wypadek takich katastrof duże korporacje chroni zwykle kilku ubezpieczycieli. Koasekuracja, o której mowa, ma na celu rozproszenie ryzyka na kilka towarzystw. Nie powoduje to utrudnień w zgłaszaniu roszczeń przez poszkodowanych, ponieważ te spływają najczęściej do jednego uczestnika konsorcjum. Tak też było w przypadku katastrofy w Szczekocinach. Towarzystwa nie podały jednak, kto wchodzi w skład konsorcjum, wiadomo jednak, że roszczenia można zgłaszać do PZU. Do tej pory do tego ubezpieczyciela wpłynęło 40 zgłoszeń poszkodowanych w wypadku w Szczekocinach. 32 zgłoszenia dotyczyły uszczerbku na zdrowiu, a 8 roszczeń majątkowych, np. za zniszczony bagaż.

Nie wiadomo także, jak duża jest suma gwarancyjna w przypadku tej ostatniej katastrofy kolejowej. Chodzi o limit odpowiedzialności ubezpieczycieli, powyżej którego firmy już nie wypłacają odszkodowań.

W przeszłości zdarzało się, że suma gwarancyjna była zbyt niska. Katowicka hala, która zawaliła się w 2006 r., była ubezpieczona na około 5 mln zł. Kwota ta nie pokryła jednak wszystkich szkód. - Liczba poszkodowanych w tej katastrofie była tak duża, że roszczenia przekraczały przyjętą przez ubezpieczonego sumę gwarancyjną - mówi Jacek Nowatorski, dyrektor Centrum Likwidacji Szkód Katowice w Allianz Polska. Ale już w przypadku katastrofy autokaru w Grenoble w 2007 r. wartość roszczeń nie przekroczyła sumy gwarancyjnej, która wyniosła 1,5 mln euro.

Magdalena Pasznik

magdalena.pasznik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.