Krewni odchodzą z rodzinnych firm
Spada liczba osób pomagających w prowadzeniu domowego biznesu. Jest ich najmniej od czternastu lat
W czwartym kwartale ubiegłego roku 587 tys. osób pomagało w prowadzeniu rodzinnej działalności gospodarczej - wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności prowadzonych przez GUS. Było to 2,5 proc. mniej niż przed rokiem i najmniej od 1998 r., od kiedy dostępne są wyniki tych badań. Analitycy zastanawiają się, co wywołało ten spadek. - Może mikroprzedsiębiorstwa handlowe i usługowe odczuły pogorszenie koniunktury i ograniczyły zatrudnienie, choć to na pewno niejedyna przyczyna zmian - mówi prof. Anna Rogut ze Społecznej Akademii Nauk w Łodzi. Zgadzają się z tym Urszula Kryńska, ekonomista z banku Millennium, i Sebastian Margalski ze stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych.
- Pogorszenie koniunktury dotyczyło głównie mikroprzedsiębiorstw i małych firm, a te dominują w rodzinnym biznesie - ocenia Kryńska. Pozbycie się bliskich z firmy to najprostszy sposób oszczczędności. Składki na ubezpieczenie społeczne spadają, a mąż, żona czy dziecko właściciela nadal mają tytuł do opieki zdrowotnej. Często osoby te nadal mogą pomagać w firmie, ale już nieoficjalnie. Mogą też szukać innego zajęcia.
- Prawdopodobne jest, że część z nich zatrudniła się w większych firmach, gdzie wciąż jest lepiej - twierdzi Kryńska. Zmiany mogły nastąpić także z innych powodów. - Zmalała liczba firm w naszym kraju. W efekcie zmniejsza się też liczba osób pomagających w firmach rodzinnych - ocenia dr Małgorzata Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Dodaje, że firmy się profesjonalizują i w związku z tym zatrudniają zamiast członków rodziny osoby o lepszych kompetencjach.
Na pewno część osób odpływa z rodzinnego biznesu, bo otwiera własny po okresie terminowania u rodziców. Najtrudniejszą do uchwycenia grupą są ci, którzy zrezygnowali z pracy w rodzinnej firmie na rzecz zatrudnienia w szarej strefie. Dla wyższych zarobków uciekają przed fiskusem i nie są ujmowani w statystykach. Bez względu na powody odpływ z firm rodzinnych będzie miał konsekwencje dla gospodarki.
Z badań przeprowadzonych przez Pentor Research International wynika, że ponad jedna trzecia z ok. 1,7 mln firm funkcjonujących w naszym kraju to właśnie firmy rodzinne. Wytwarzają one ponad 10 proc. PKB i zatrudniają ok. 1,3 mln osób. Wykorzystywanie w nich członków rodziny wiąże się z większym zaufaniem do tych osób. Bliskie więzy powodują, że założyciele firm mają pewność, że nie zostaną przez członków rodziny oszukani. Ponadto członkowie rodziny, pracując na wspólny rachunek, są dodatkowo tym zobowiązani do efektywniejszego wykonywania obowiązków, a także są bardziej skłonni do poświęceń na rzecz firmy - na przykład do nieliczenia godzin spędzonych w pracy.
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu