Eurotunnel przygotowuje się na olimpijską gorączkę
Transport
Firma zarządzająca tunelem pod kanałem La Manche planuje zwiększyć prędkość przejazdową niektórych pociągów i uruchomić uprzednio wycofany skład. W ten sposób spółka Eurotunnel przygotowuje się do spodziewanego podczas tegorocznego lata wzrostu natężenia ruchu na tym podmorskim szlaku związanego z odbywającymi się w Londynie igrzyskami olimpijskimi i diamentową rocznicą panowania królowej Elżbiety II.
Zwiększenie prędkości przejazdowej pociągów przewożących samochody (tzw. Shuttle) ze 140 km/h do 160 km/h ma pomóc zmaksymalizować przepustowość tunelu. Oznacza to, iż pociągi z autami będą poruszały się z tą samą prędkością jak pasażerskie eurostary. Pozwoli to skrócić odstępy pomiędzy przejazdami przez tunel kolejnych składów. Operator tunelu ma zamiar też przywrócić do czynnej służby pociąg do transportu pojazdów, który został z niej wycofany w 2004 r., gdy firma przeżywała problemy. Liczba składów przewożących auta osobowe i autokary zostanie zwiększona do dziewięciu.
Jacques Gounon, prezes i dyrektor generalny Eurotunnelu, ujawnił, iż jego firma nadal planuje kupić trzy statki stanowiące masę upadłościową zlikwidowanego przewoźnika promowego, spółki SeaFrance i oddać je w dzierżawę innemu operatorowi.
Brytyjsko-francuskie konsorcjum wykazało za 2011 r. zysk netto na poziomie 11 mln euro, wobec 57 mln euro straty netto w 2010 r. Całkowite przychody w 2011 r. wyniosły 854 mln euro i były o 16 proc. wyższe w porównaniu z rokiem poprzednim.
Jeden z głównych rywali Eurotunnelu, duńska spółka DFDS Seaways oferująca przeprawy promowe między Anglią a Francją, wykazał wzrost rocznych zysków netto o 41 proc. w stosunku do 2010 r. W 2011 r. wyniosły one 99 mln euro. Przychody wzrosły o 18 proc. i wyniosły 1,56 mld euro. W ubiegłym miesiącu DFDS, we współpracy z francuską LD Lines, uruchomił nowy prom kursujący pomiędzy Dover i Calais. Ma on wypełnić lukę, która powstała po tym, jak francuski sąd gospodarczy w listopadzie ub.r. postawił w stan upadłości spółkę SeaFrance, będącą do niedawna jednym z trzech przewoźników promowych oferujących przeprawy przez kanał La Manche.
Gounon podkreślił, iż plany jego firmy dotyczące nabycia trzech promów od SeaFrance i wydzierżawienia ich innemu przewoźnikowi działającemu na tej trasie są niezależne od planów i działań podejmowanych przez DFDS. Jego zdaniem udział rynkowy SeaFrance najwyraźniej został mniej więcej po równo podzielony pomiędzy DFDS, P&O Ferries i Eurotunnel.
Robert Wright
"Financial Times"
Tłum. PL
© The Financial Times Limited 2012. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu