Dziennik Gazeta Prawana logo

Małe auta i wielkie ambicje

1 lipca 2018

Sergio Marchionne, zasiadając na fotelu prezesa Fiata, chciał zrobić z włoskiej firmy pierwszoligowego producenta aut. Po przerwie na kryzys wraca do gry z nową Pandą

W swojej ponad 110-letniej historii turyński producent samochodów, samolotów, a nawet maszyn rolniczych przechodził wiele kryzysów. Doświadczenie w wychodzeniu z nich ma więc spore, tak jak jej ekscentryczny prezes - księgowy, prawnik i nałogowy palacz. Kiedy niespełna osiem lat temu wprowadzał się do gabinetu prezesa Fiata Auto, nie miał żadnego doświadczenia w branży motoryzacyjnej. Miał książkę Jeffreya Likera pt. "The Toyota Way", ujawniającą 14 zasad zarządzania obowiązujących w wiodącej firmie produkcyjnej świata. Ta książka była dla Marchionnego biblią. Marzył, żeby Fiat był jak Toyota. Wtedy brak doświadczenia motoryzacyjnego do pary z idealizmem nowego prezesa były jego atutami, a świeże spojrzenie na rynek motoryzacyjny dawało szanse na rewolucyjne zmiany, których włoski producent takich marek, jak Alfa Romeo, Lancia czy luksusowe Meserati, potrzebował jak silnik paliwa.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.