Kopex chce walczyć o chiński rynek
Przemysł ciężki
Kopex, trzeci na świecie producent maszyn i urządzeń górniczych, zapowiada rekordowe zyski. - Spodziewamy się, że wyniki finansowe za rok 2011 będą najlepsze z dotychczas wypracowanych przez Kopex - mówi DGP prezes Krzysztof Jędrzejewski.
Analitycy DI BRE szacują, że tylko w IV kwartale zysk spółki sięgnie 41,1 mln zł, czyli o blisko 210 proc. więcej niż rok wcześniej. "Spodziewamy się, że bardzo dobry ostatni kwartał 2011 r. może wywołać optymizm wśród inwestorów oraz spekulacje odnośnie potencjalnych wyników finansowych, jakie grupa będzie w stanie wygenerować w 2012 r." - prognozuje dom maklerski. Przed rokiem spółka miała 41 mln zł zysku netto przy 2,4 mld zł przychodów.
Dobra kondycja przedsiębiorstwa faktycznie pozwala snuć ambitne plany. Jedna z koncepcji rozwoju firmy zakłada rozbudowę produkcji w RPA nie tylko na potrzeby Australii, lecz także innych rynków. Trzon produkcji firmy znajduje się w Polsce, ale w RPA Kopex posiada fabrykę transformatorów. Ponieważ pod względem kosztów produkcji Afryka jest bardziej konkurencyjna od innych rynków, spółka rozważa przeniesienie tam części produkcji z innych krajów.
Polskie zakłady nie powinny ucierpieć, bo Kopex chce zwiększać sprzedaż. W swoich zagranicznych planach spółka priorytetowo chce potraktować Chiny. Już dziś Kopex sprzedaje tam kombajny, ale myśli o poważnym zwiększeniu dostaw. - Rozmawiamy o współpracy z tamtejszymi podmiotami. Jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić, w jaki sposób zrealizujemy nasz cel - mówi Krzysztof Jędrzejewski.
Kopex chce się rozwijać także w innych krajach. W Indonezji spółka ma firmę uczestniczącą w budowie kopalń głębinowych.
- Dzięki temu jesteśmy w trakcie pozyskiwania kontraktu w Indiach - mówi Jędrzejewski.
Firma interesuje się także rynkami niszowymi pomijanymi przez największych graczy ze względu na niewielką wartość kontraktów. Chodzi np. o Argentynę, gdzie ostatnio pozyskała kontrakt na dostawę kompleksu ścianowego za ponad 27 mln euro, czy Bośnię lub Wietnam.
- Pojawiają się tam jeden - dwa kontrakty rocznie. Dla graczy większych od nas to mało interesujące - mówi szef Kopeksu. Takim rynkiem w bliskiej przyszłości mogą stać się kraje afrykańskie, m.in. Mozambik i Nigeria.
Od lat Kopex wysyła maszyny także do Rosji i liczy, że w niedługim czasie pozyska tam kolejne zamówienia.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu