Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Technologie w cenie, ale bańka na horyzoncie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Inwestorzy wierzą w innowacyjne spółki. Biotechnologia i IT na topie

W styczniu NASDAQ-100, amerykański indeks grupujący niefinansowe spółki działające w sektorze nowych technologii, poszedł w górę o 6,2 proc., podczas gdy indeks największych amerykańskich firm S&P500 urósł o 4,3 proc. Różnica ta w lutym nie zmalała. Od początku roku NASDAQ-100 zyskał 11,2 proc., podczas gdy S&P500 8,2 proc. To pokazuje, że rynki wierzą w świetlaną przyszłość firm działających w sektorze nowych technologii.

Na zainteresowaniu inwestorów starają się skorzystać nie tylko same spółki (niedługo debiut Facebooka na Wall Street), lecz także firmy inwestycyjne oferujące fundusze. Niedawno jedna z nich, Global X Funds, wprowadziła do swojej oferty pierwszy na świecie fundusz ETF (notowany na giełdzie) inwestujący w spółki prowadzące portale społecznościowe. Podmiot nazywa się Global X Social Media Index ETF i jest dostępny dla inwestorów z całego świata, także polskich (o ile ich biuro maklerskie umożliwia transakcje na amerykańskiej giełdzie).

Również wśród funduszy dostępnych na polskim rynku znajdzie się kilka, które dają możliwość wzięcia udziału w rozwoju tej gałęzi biznesu. Fundusze te zachowywały się w ciągu ostatnich 12 miesięcy o wiele lepiej niż cały rynek. Tylko jeden z polskich funduszy tego rodzaju (Investor Infrastruktury i Informatyki) w tym czasie zanotował większą stratę niż fundusze akcyjne ogółem (-16 proc.), przy czym inwestuje on także w spółki przemysłowe i z sektora dóbr luksusowych. Wśród funduszy zagranicznych daje się znaleźć takie, które w niezwykle trudnych warunkach rynkowych pokazały dwucyfrowe zyski (Franklin Biotechnology Discovery zarobił niemal 23 proc.).

Fundusze umożliwiają inwestowanie w spółki z sektora nowych technologii nawet posiadaczom bardzo małych kwot. W przypadku funduszu Investors TFI czy PKO Biotechnologii i Innowacji Globalnego można zacząć już od 100 zł. Najwięcej trzeba mieć, by zakupić jednostki zagranicznych funduszy (minimum 4 tys. zł).

Dla lubiących większe ryzyko pozostają akcje spółek notowanych na GPW i NewConnect oraz kontrakty terminowe, choćby na indeks NASDAQ (dostępne w każdym domu maklerskim dającym dostęp do rynku forex).

Są jednak analitycy, którzy ostrzegają, że na rynku nowych technologii może się utworzyć bańka spekulacyjna podobna do tej, która pękła w 2000 r., kiedy NASDAQ był na poziomie 4700 pkt. - Podczas tamtej hossy widoczna była dekorelacja indeksów technologicznych i głównego indeksu amerykańskiej giełdy, S&P500 - uważa Tomas Berggren, analityk Saxo Banku. Teraz jest podobnie: NASDAQ-100 już ponad rok temu wybił się ponad szczyt z 2007 r. na poziomie 2239 pkt, podczas gdy S&P500 znajduje się jeszcze grubo poniżej maksymalnego notowania z tamtego roku.

Według Berggrena zbliżający się debiut Facebooka mógłby być zdarzeniem początkującym hossę w giełdowym sektorze IT. Po niej doszłoby do pęknięcia bańki. Ile potrwa hossa? Nie wiadomo. Wiadomo, że pęknięcie bańki nie dla każdej spółki zakończyłoby się źle. - Poprzednie takie zdarzenie z 2000 r. całkiem nieźle zniosły wciąż rozwijające się na rynku Oracle, Cisco czy Intel - wskazuje analityk Saxo Banku.

@RY1@i02/2012/036/i02.2012.036.00000140b.802.jpg@RY2@

Stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych w firmy z sektora nowoczesnych technologii (proc.)

Piotr Rosik

piotr.rosik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.