Konkurencję można pokonać znaną marką
Najbliższe dwa lata będą okresem wzrostów na polskim rynku odzieży i obuwia. Według firmy PMR w tym czasie jego wartość wzrośnie o 4 mld zł - do 33 mld zł
Odzież i obuwie sprzedają się dobrze, wbrew ogólnemu spowolnieniu gospodarczemu. W listopadzie obroty na tym rynku wzrosły o 14,7 proc. rok do roku. Dlatego w Polsce wciąż pojawiają się nowe marki. W 2011 r. zadebiutowało ich ponad dziesięć, w tym ma być jeszcze więcej. Już w marcu Tesco uruchomi w warszawskim Blue City pierwszy sklep odzieżowy pod marką F&F. Brytyjska firma ogłosiła już, że chce rozwijać swoją sieć poprzez franczyzę. Do debiutu szykują się też niemiecka Bonita oraz rosyjska sieć sklepów obuwniczych Kari.
Wspólny biznes
W Polsce działa już kilkaset sieci. Na zasadzie franczyzy rozwija się około 170 z nich. To dobra wiadomość dla inwestorów, którzy planują zaistnieć na tym rynku. Jest bowiem w czym wybierać, jednak nie wszystkie sieci dają taką samą szansę na sukces. Można go osiągnąć, stawiając na markę rozpoznawalną w całej Polsce. A to może zagwarantować tylko dobry marketing oraz duża liczba działających placówek w danej sieci. Z drugiej jednak strony nie może być ich zbyt wiele, zwłaszcza w jednym mieście.
Dobrze jest postawić na markę, która oferuje dobrej jakości rzeczy, ale niedrogie. Jak pokazują wyniki spółek działających w tej branży, takie produkty sprzedają się dobrze niezależnie od koniunktury gospodarczej. Przykładem może być Redan, którego przychody w zeszłym roku wzrosły o 18 proc. Bogusz Kruszyński, prezes zarządu spółki, nie ukrywa, że w największym stopniu to zasługa marki dyskontowej Textilmarket. Jej udział w obrotach wyniósł 52 proc.
Spory wybór
Jakie marki franczyzowe spełniają powyższe kryteria? W sektorze młodzieżowym będzie to na pewno Big Star. Ma już około 200 sklepów w całej Polsce. Oferuje do tego elastyczne zasady współpracy. Jak tłumaczy Joanna Cabaj-Bonicka z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych, pozwala otworzyć sklep na zasadzie pełnej franczyzy, czyli franczyzobiorca finansuje adaptację, wyposażenie oraz zakup towaru. Oznacza to wydatek od 100 do 330 tys. zł netto w zależności od wielkości placówki. Innym rozwiązaniem jest prowadzenie sklepu agencyjnego, co wiąże się tylko z poniesieniem kosztów na wyposażenie oraz wpłaceniem kaucji za towar w wysokości 50 tys. zł.
Można też zainwestować w markę Cropp i House. Obie liczą po ponad 180 sklepów. Mimo że sieci wstawiają do sklepu partnera towar na zasadzie depozytu, koszty inwestycji nie są małe. Wynoszą 1,8 - 2,5 tys. zł za mkw., przy czym placówka powinna mieć od 150 do 300 mkw. Mniej zapłacimy, stawiając na Moodo Urban Fashion Mode liczącą około 120 sklepów. Wymaga inwestycji na poziomie 40 - 60 tys. zł. Tańszymi konceptami są Okay Multibrand Shops i Cocomore. Inwestując z nimi, na sklep wydamy 24 - 25 tys. zł.
W segmencie odzieży dla kobiet i mężczyzn tylko trzy sieci, jak podliczyła w raporcie Joanna Cabaj-Bonicka, przekroczyły pułap 100 sklepów. Są to Reserved, Tatuum i Top Secret ze średniej półki cenowej, które idealnie wpisują się w trend wielkiego popytu na odzież dobrej jakości, ale tanią. W przypadku Top Secret trzeba zainwestować od 60 do 150 tys. zł. Tatuum wymaga już posiadania około 350 tys. zł.
Szukając najtańszych konceptów, warto przyjrzeć się Karen, sieci z galanterią skórzaną, oraz Cataldi, która sprzedaje odzież damską z dzianiny i lnu. - Pierwsza wymaga 10 tys. zł, a druga 15 tys. zł na wejście do niej i działanie pod jej marką - wyjaśnia Karina Korczyńska, prawnik, menedżer działu doradztwa Profit System.
Najmniejszy wybór czeka inwestorów chcących zaistnieć w segmencie odzieży dla dzieci. Tu, jak wynika z wyliczeń ARSS, działa 10 sieci. Największą liczbą sklepów - ok. 170 może pochwalić się 5-10-15. Kwota inwestycji, z jaką trzeba się liczyć, przystępując do tej sieci, nie jest jednak niska. Szacunkowy koszt adaptacji lokalu to 800 zł za mkw. Firma wymaga też od franczyzobiorcy zabezpieczenia w postaci kaucji zwrotnej lub weksla (20 tys. zł) oraz opłaty licencyjnej na poziomie 15 tys. zł.
Niewiele mniej sklepów -160 ma Coccodrillo. Koszty inwestycji są zbliżone do 5-10-15 i oscylują w granicy 120 tys. zł. W zasadzie większość sieci wymaga takich nakładów.
Warto jeszcze wspomnieć o sklepach obuwniczych i akcesoriach. W sumie do wyboru jest około 15 sieci. Koszty inwestycji wahają się od 30 tys., jak w przypadku Świata Torebek do nawet ponad 400 tys. zł. Tak wysokich nakładów wymaga Bagatt oczekując od 100 do 400 tys. zł na wyposażenie i otwarcie sklepu i 40 - 60 tys. zł na towar.
Uwaga na umowy
Rozważając podpisanie umowy franczyzowej w branży odzieżowej należy zwrócić uwagę na zasady zatowarowania i zarządzania zwrotami. W klasycznej franczyzie franczyzobiorca kupuje towar od franczyzodawcy i sprzedaje go na własny rachunek. Możliwość zwrotów jest ograniczona bądź niemożliwa. - Oznacza to, że franczyzobiorca ponosi odpowiedzialność za sprzedaż. W tzw. franczyzie agencyjnej organizator sieci dostarcza towar według uznania i sam decyduje o zwrotach - tłumaczy Karina Korczyńska.
Kluczowa może okazać się też możliwość prowadzenia przez tego samego franczyzobiorcę sklepów odzieżowych innych marek.
- Należy również sprawdzić, czy franczyzodawca nie określa minimalnych lub sztywnych cen sprzedaży, gdyż takie postanowienia są niezgodne z prawem - dodaje Korczyńska.
@RY1@i02/2012/018/i02.2012.018.130000100.805.jpg@RY2@
Liczba systemów franczyzowych na rynku odzieżowo-obuwniczym
@RY1@i02/2012/018/i02.2012.018.130000100.806.jpg@RY2@
Najtańsze sieci odzieżowe
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu