Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Chińskie produkty made in Poland

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Jerzy Baehr i Anna Łukaszewicz-Obierska, uczestnicy forum gospodarczego w Pekinie, mówią o perspektywach współpracy polskich firm z przedsiębiorstwami z Państwa Środka

Czy to prawda, że w Chinach wiele mówi się o atrakcyjności Polski, a tamtejsze firmy zamierzają zwrócić się w stronę Europy, w tym do Polski, i inwestować tu swój kapitał?

Chińczycy postrzegają Polskę jako kraj stabilny z dobrymi perspektywami gospodarczymi. Istotne znaczenie dla gospodarczych relacji miała wizyta prezydenta Komorowskiego w Szanghaju i Pekinie. Olbrzymie było też zainteresowanie firm chińskich i chińskich mediów Polsko-Chińskim Forum Gospodarczym, które odbyło się w Pekinie 21 grudnia ubiegłego roku. Jako jego uczestnicy zauważyliśmy, dla wielu Chińczyków pragnących inwestować w Europie Środkowo-Wschodniej jesteśmy atrakcyjnym krajem docelowych inwestycji, dla innych możemy być bramą do Europy Zachodniej. Atrakcyjność Polski wiąże się nie tylko z tym, że od paru lat Polska skutecznie opiera się kryzysowi. Istotne jest i to, że jesteśmy bardzo poważnym beneficjentem funduszy wspólnotowych i realizujemy wiele programów, które w innych krajach europejskich zostały już zakończone lub z powodów ograniczonych środków i kryzysu straciły impet. Nasza stosunkowo tania siła robocza pozwala nam pretendować do rangi lidera regionalnego.

Firmy z jakich branż są zainteresowane polskim rynkiem? Dotychczasowe doświadczenia przy budowie autostrady A2 nie są zachęcające.

Na pewno duże jest zainteresowanie polskim przemysłem ciężkim (vide zakup części Huty Stalowa Wola), sektorem energetycznym, a także projektami infrastrukturalnymi. Działalność w Warszawie zamierza podjąć Industrial and Commercial Bank of China - największy bank świata. Z powodzeniem działa już w Polsce chińska firma zajmująca się dostarczaniem rozwiązań informatycznych i komunikacyjnych. W trakcie pobytu prezydenta Komorowskiego w Chinach zawarto wiele umów. Między innymi LOT podpisał list intencyjny z Air China. W 2012 roku należy się spodziewać uruchomienia bezpośrednich połączeń między Warszawą a Pekinem. Z kolei producent samolotu Orka (Zakłady Lotnicze Margański i Mysłowski) podpisał umowę z China International General AviationIndustryGroup Limited i China Aviation Pioneer Technology.

W jakiej formie prawnej chińskie firmy będą prowadziły działalność gospodarczą w Polsce?

Przedsiębiorca zagraniczny może w Polsce prowadzić działalność w formie oddziału lub przedstawicielstwa na zasadzie wzajemności. Należy zauważyć, że przedstawicielstwo prowadzi działalność wyłącznie w zakresie reklamy i promocji, natomiast oddział jest częścią struktury przedsiębiorcy zagranicznego i służy wykonywaniu działalności gospodarczej na jego rzecz. Działalność oddziału nie może jednak wybiegać poza zakres przedmiotu działalności przedsiębiorcy. Między Polską a Chinami obowiązuje umowa o współpracy gospodarczej z 2004 roku, na mocy której państwa wzajemnie sprzyjają tworzeniu takich przedstawicielstw i oddziałów. Należy pamiętać, że oddział ma obowiązek prowadzenia oddzielnej rachunkowości w języku polskim, zgodnie z przepisami o rachunkowości. Zagraniczny inwestor może też prowadzić w Polsce działalność gospodarczą m.in. w formie spółek kapitałowych. W praktyce firmy zagraniczne inwestujące w Polsce rozpoczynają działalność gospodarczą w formie oddziału. Popularne są także tzw. inwestycje portfelowe, czyli prowadzenie działalności poprzez powiązaną kapitałowo spółkę handlową, wykorzystując objęte w niej udziały lub akcje, w celu sprawowania kontroli nad tym podmiotem.

Z jakiej formy opodatkowania będą mogły korzystać chińskie firmy inwestujące w Polsce?

Polska zawarła z Chinami w 1988 roku umowę dotyczącą unikania podwójnego opodatkowania. Stanowi ona m.in., że zyski z przedsiębiorstw chińskich prowadzących działalność w Polsce w formie stałej placówki podlegają polskiemu podatkowi, oczywiście tylko w takiej mierze, w jakiej mogą być przypisane placówce chińskiego przedsiębiorcy. Oznacza to, że zyski oddziału powinny być opodatkowanie w Polsce. Podmiotem w podatku dochodowym będzie nie oddział, lecz zagraniczna osoba prawna (spółka matka). Sposób opodatkowania CIT regulowany jest w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych. Umowa reguluje także kwestie związane z opodatkowaniem dywidend, odsetek, licencji, honorariów menedżerów oraz dyrektorów. Na marginesie należy dodać, że stawka 19 proc. CIT jest jedną z niższych w Europie. Niska stawka podatku, w połączeniu z naszą obecnością w Unii Europejskiej i związanym z tym swobodnym przepływem towarów i usług, jest niewątpliwą zaletą dla zagranicznych inwestorów.

Czy mogą liczyć na jakieś ulgi podatkowe?

Wszelkie ulgi podatkowe dla inwestorów zagranicznych muszą być zaakceptowane przez UE. Na pewno chiński inwestor powinien zainteresować się specjalną strefą ekonomiczną (SSE), która jest obszarem przeznaczonym właśnie do prowadzenia działalności gospodarczej. Ustawa o CIT przewiduje dla przedsiębiorców prowadzących działalność na terenie SSE ulgę w podatku dochodowym polegającą na zwolnieniu z części opodatkowania dochodu z tej działalności.

Zwolnienie nie jest jednak całościowe - jego zakres zależy od liczby zatrudnianych przez inwestora pracowników, wydatków na środki trwałe związane z inwestycją itp. Prowadzenie działalności w strefie niesie ze sobą także inne, pozapodatkowe, udogodnienia. Przedsiębiorcy mogą np. korzystać z dobrze rozwiniętego zaplecza infrastrukturalnego oraz darmowej pomocy przy załatwianiu formalności związanych z inwestycją. Na terenie Polski znajduje się obecnie 14 SSE. SSE będą funkcjonować do końca 2020 r.

Czy polski fiskus na tym zarobi i ile?

Jak wspomniałam, zyski oddziału powinny być opodatkowanie w Polsce. Wpływy do budżetu wiążą się nie tylko z podatkiem dochodowym od osób prawnych. Zagraniczny inwestor uiszczać będzie także podatek od czynności cywilnoprawnych, podatek od nieruchomości. Prowadzenie inwestycji w Polsce wiąże się także z ponoszeniem określonych opłat, np. środowiskowych.

W jaki sposób polskie firmy zyskają na tych inwestycjach?

Chińczycy często przywożą zarówno technologie, jak i finansowanie projektów inwestycyjnych. Z natury rzeczy będą potrzebowali polskich partnerów lub podwykonawców zarówno w obszarze usług, dostaw, jak i robót budowlanych. Rozwój chińskich inwestycji powinien przyczynić się też do tworzenia nowych miejsc pracy i dodatkowych wpływów do budżetu z tytułu podatków.

Mimo że pod koniec 2009 r. obecność kapitału pochodzącego z Chin w przedsiębiorstwach działających na terenie Polski stanowiła jedynie 0,09 proc. całego kapitału zagranicznego, w ostatnim czasie, prawdopodobnie w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej, nastąpił znaczny wzrost aktywności chińskich inwestorów. Jako przykład można podać projekty infrastrukturalne oraz energetyczne. Chińscy inwestorzy mogą być konkurencyjni w stosunku do inwestorów polskich ze względu na bogatsze doświadczenie infrastrukturalne, a także konkurencyjne koszty działalności operacyjnej. W praktyce częstymi podwykonawcami zagranicznych inwestorów są polskie firmy. Warto w tym miejscu odnotować powstanie spółki P4, w którą zainwestował telekomunikacyjny koncern Huawei, a kredytu na jej rozwój udzielił Bank of China. W ten sposób powstał operator sieci komórkowej Play.

Na korzyści polskich firm z racji inwestycji chińskich przedsiębiorców można także spojrzeć w sposób pośredni. Pracownicy chińskich koncernów będą sprowadzać bowiem do Polski swoje rodziny oraz na przykład inwestować w polskie nieruchomości. Inwestycje pociągać będą także współpracę o charakterze naukowym czy technicznym - np. w zakresie górnictwa, energetyki albo odnawialnych źródeł energii czy też nawet lotnictwa.

@RY1@i02/2012/013/i02.2012.013.13000050m.803.jpg@RY2@

Materiały prasowe

dr Jerzy Baehr, radca prawny, starszy partner w kancelarii WKB

@RY1@i02/2012/013/i02.2012.013.13000050m.804.jpg@RY2@

Materiały prasowe

Anna Łukaszewicz-Obierska, radca prawny, partner w kancelarii WKB

Rozmawiała Ewa Ciechanowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.