Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przybywa amatorów sękaczy. Apetyty na nie mają Francuzi

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sztandarowy produkt Janzy pojedzie do Paryża dzięki polskiej prezydencji

Janza, suwalski producent sękaczy, rozpocznie w przyszłym roku eksport do Francji. - Prowadzimy rozmowy handlowe z kilkoma dystrybutorami - mówi "DGP" Jan Zaworski, właściciel Janzy.

Francja stanie się kolejnym krajem - po Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech, a także Słowacji i Węgrzech - w którym będą sprzedawane sękacze z Suwałk. W sumie na eksport trafia ok. 30 proc. produkcji firmy, szacowanej na 80 ton rocznie. Zagraniczne zamówienia piętrzą się zwłaszcza przed Świętami Wielkanocnymi i Bożym Narodzeniem, bo wówczas Polonia kupuje masowo tradycyjne polskie produkty.

- Nowy rynek zbytu dla Janzy to efekt obecności sękacza podczas spotkań polityków w czasie trwania polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w drugiej połowie ubiegłego roku - twierdzi Jan Zaworski. To wówczas produkt Janzy został dostrzeżony przez francuskich dyplomatów. Tak się im spodobał, że zaprosili Jaworskiego do swojej ambasady na kolejne, już czysto biznesowe spotkania z przedstawicielami francuskich firm.

Sękacze Janzy obecne będą na zagranicznych stołach z unijnym znakiem Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności dzięki wpisaniu ich na Listę Produktów Tradycyjnych w Ministerstwie Rolnictwa. Taki sposób wyróżnienia się to konieczność, by wzbudzić zainteresowanie klientów.

W Polsce co czwarty sękacz sprzedawany przez Janzę zamawiany jest bezpośrednio w sklepie internetowym na stronie producenta. - Sękacze kupują klienci indywidualni, ale także hotele i catering - mówi Jan Zaworski. Produkty dostępne są także w sieci Tesco i Bomi.

Sama nazwa "sękacz" nie jest prawnie zastrzeżona dla jakiegokolwiek produktu. W całej Polsce ich wytwarzaniem zajmuje się wiele małych firm cukierniczych, zazwyczaj ograniczając sprzedaż do lokalnych rynków. Potentatem w tej branży jest podwarszawski Secpol. Szacuje się, że produkuje rocznie nawet 1 tys. ton sękacza.

Według analityków cały rynek tego produktu wart jest ok. 40 mln zł.

stosowanie niezmienianej od co najmniej 25 lat metody wytwarzania.

w Ministerstwie Rolnictwa. Po ich zaakceptowaniu produkt zyskuje miano Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności (GTS) i jego producent może posługiwać się takim znakiem na terenie całej Unii.

GTS trzeba zapłacić 300 zł.

w Polsce liczy obecnie 929 pozycji. Wśród nich są zarówno wędliny (np. kabanosy), wyroby cukiernicze (chleb razowy radziwiłłowski ), miody (Miód Mazur Garbatych) czy produkty mleczne (mleko zsiadłe).

@RY1@i02/2012/001/i02.2012.001.000001000.806.jpg@RY2@

Liczba zarejestrowanych produktów regionalnych

Radosław Miętus

radoslaw.mietus@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.