Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Rekordowa suma na firmową pomoc

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 18 minut

Czy polskie firmy już się przekonały, że dobroczynność nie jest zbędnym kosztem stojącym obok działalności gospodarczej? Kwota, jaką przekazały na potrzeby społeczne, wzrosła, tylko czy wzrosła także świadomość?

W minionym roku obrotowym polskie firmy, które odpowiedziały na ankietę konkursu Liderzy Filantropii i pozytywnie przeszły proces weryfikacji, przekazały na cele społeczne ponad 130 mln zł. To rekord, rok temu było to prawie 83 mln zł. Ponad 50 mln zł różnicy to bardzo dużo.

- Tak jak w poprzednich latach na większość tej kwoty składają się darowizny firm, które znalazły się w pierwszej dziesiątce. Bardzo nas cieszą wyniki w kategorii procentowej. Średnia wartość pieniędzy przekazanych na cele społeczne w pierwszej dziesiątce to 2,7 proc. dochodów firmy przed opodatkowaniem. Często nie są to maleńkie firmy, którym łatwiej przekazać taki odsetek. Osoby niezaangażowane w dobroczynność często mówią: "To tylko 2 proc.". W krajach wysoko rozwiniętych przyjęło się, że firmy, które przekazują 1 proc., są uznawane za zaangażowane społecznie - mówi Magdalena Pękacka, dyrektorka Forum Darczyńców w Polsce.

- Te 130 mln zł świadczy o tym, że ta nasza młoda demokracja jest sympatyczna, że budujemy społeczeństwo obywatelskie - komentuje Jacek Michalak z zarządu Grupy Atlas.

Obywatelskie, bo choć przekazują je firmy, to biorą w tym udział ich pracownicy, do których bardzo często należy inicjatywa. Trzeba też pamiętać, że nie są to wszystkie pieniądze przeznaczane na działalność dobroczynną. Organizowany przez Forum Darczyńców w Polsce ranking donatorów obejmuje tylko te środki, które wpływają z budżetów zarejestrowanych w RP przedsiębiorstw, co oznacza, że jeśli przekazują je np. zagraniczne firmy matki polskich spółek, nie odnotowuje się tego w wynikach. Pozostaje jeszcze dobroczynność indywidualna, która ma w naszym kraju znacznie większą skalę niż zinstytucjonalizowana.

Wspomniane 130 mln zł to kwota, która pochodzi od 19 firm, które odnotowano w konkursie. Firm, które zrozumiały (w większości już jakiś czas temu, w konkursie jest bowiem wielu weteranów), że filantropia jest ważna nie tylko dla obdarowanych. Także dla przedsiębiorstw.

- Dobroczynność firm to inwestycja, która przynosi korzyści w wielu wymiarach. Podstawowy jest wymiar społeczny, bo pozwala na usprawnienia w życiu społeczeństwa. Pozwala jednak odnosić korzyści także firmie: pomaga budować lepszy kontakt z otoczeniem, rozwijać się wraz ze społeczeństwem, a nie jego kosztem, budować swoją reputację i rozpoznawalność - mówi Ewa Krupa, przewodnicząca zarządu Forum Darczyńców w Polsce.

- Korzyści dla firmy jest wiele, choć nie da się ich zestawić z wymiernymi zyskami finansowymi. Mam wrażenie, że wcześniej czy później inwestycja w działania na rzecz społeczeństwa zwróci się PZU, choć na pewno nie będą to dwa czy trzy lata. Podejmując decyzję na temat zaangażowania w działania filantropijne, warto poszukać takiego obszaru, który jest blisko biznesu. Dla PZU jest to przede wszystkim bezpieczeństwo, w szczególności w obszarze ruchu drogowego. Od tego roku mocniej angażujemy się także w temat bezpieczeństwa rozumianego jako profilaktyka zdrowotna i zdrowy tryb życia. W ten sposób CSR staje się także elementem budowania wizerunku korporacyjnego. Bardzo ważnym elementem działań PZU w obszarze CSR jest wolontariat; bez bezinteresownego zaangażowania naszych pracowników nie udałoby się zrealizować wielu fantastycznych przedsięwzięć. Przychodzą do nas np. pracownicy z któregoś z mniejszych oddziałów z prośbą o pomoc, bo chcą w czasie weekendu pomalować dom dziecka. Dostają od nas na to środki, a w jakiejś społeczności poprawia się (mam nadzieję, że i tak dobry) wizerunek PZU - mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU, największego darczyńcy ubiegłego roku.

Iwona Sroka, prezes Zarządu Krajowego Depozytów Papierów Wartościowych, mówi, że zmiana podejścia akcjonariuszy do głównego celu działania spółki, czyli maksymalizacji zysków, na rzecz odpowiedzialnego podejścia do interesariuszy zaczęła się w latach 80 XX w. w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej.

- W latach 90. XX w. powstał w USA pierwszy indeks CSR-owy. My stworzyliśmy taki indeks dopiero w 2009 r., co oznacza, że podążamy za trendami wywodzącymi się z bardziej rozwiniętych gospodarek rynkowych. To samo dotyczy także ładu korporacyjnego. Zachowanie spółek z tego indeksu pokazuje, że dla długoterminowych akcjonariuszy coraz ważniejszy jest zrównoważony rozwój, a nie tylko krótkookresowa maksymalizacja zysków - zwraca uwagę Iwona Sroka.

Jak pieniądze na cele społeczne przepływają z firmowych budżetów do wspieranych inicjatyw? Zdecydowana większość Liderów Filantropii prowadzi fundacje, które z jednej strony wyręczają przedsiębiorstwa w żmudnej robocie - wyszukiwaniu i weryfikacji podmiotów, które zostaną objęte wsparciem, a z drugiej - są jeśli nie gwarancją, to przynajmniej zdecydowanie większą szansą na przejrzystość wydatkowania pieniędzy.

Dlaczego firmy decydują się na taką działalność?

- PZU od wielu lat angażuje się społecznie poprzez prowadzenie działań dobroczynnych, sponsoringowych i prewencyjnych w czterech obszarach: bezpieczeństwo, edukacja, zdrowie i kultura. W ubiegłym roku Grupa PZU zanotowała jeden z najlepszych rezultatów w ciągu ostatnich kilku lat, ponad 3,2 mld zł. Zaczęliśmy dyskusję na temat długofalowych działań i stwierdziliśmy, że warto przekazać na działania społeczne wyższą kwotę i zaangażować się w długoletni program związany z bezpieczeństwem na drodze. Właśnie ogłosiliśmy kolejne rekordowe wyniki, więc trochę się obawiam, że apetyty wzrosną, z drugiej strony: jeżeli się zarabia, to jest się czym dzielić - mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU, największego darczyńcy ubiegłego roku.

- Fundacja Dobroczynności Atlas, która powstała 1996 roku, jest organizacją pożytku publicznego. Nie mamy tak wielkich zysków jak PZU, ale ustaliliśmy, że będziemy wydawać na cele społeczne stałą kwotę. U nas działanie wygląda nieco inaczej: przekazujemy fundacji pewną kwotę, a także materiały budowlane, którymi fundacja może się podzielić. Fundacja jest niezależna, może też pozyskiwać środki z innych źródeł. Staramy się na nią nie wpływać, a cele zostały wcześniej wybrane. Są to przede wszystkim pomoc ludziom chorym, także Polakom zamieszkującym w krajach byłego Związku Radzieckiego. Drugi filar to kultura i duża prywatna galeria współczesnej Atlas Sztuki. Trzecim filarem są programy społeczne, które się zmieniają w zależności od aktualnej sytuacji i potrzeb - opowiada Jacek Michalak.

- Idea powołania Fundacji PKO BP powstała, kiedy w lipcu 2010 r. Polskę nawiedziła powódź i okazało się, że dotknęła ona również pracowników banku. Ich koledzy zwracali się o to, by im pomóc. Samo dawanie pieniędzy nie wymagało zaangażowania. Zorganizowaliśmy zbiórkę publiczną w oddziałach banku i podjęliśmy decyzję, że zwielokrotnimy sumę zebraną przez pracowników. Wtedy powstał pomysł stworzenia fundacji, by oddzielić działalność dobroczynną od biznesowej i sponsoringowej - tłumaczy motywy PKO BP prezes Zbigniew Jagiełło.

Czy jednak fundacja charytatywna przy dużej korporacji nie może się stać świetnym dla niewielkiej grupy ludzi sposobem na urządzenie się? Czy koszty jej prowadzenia nie pochłaniają środków, które powinny być przeznaczone na pomoc potrzebującym? Fundacje mają z reguły własne, niewielkie zespoły pracowników.

- Koszty są bardzo restrykcyjnie rozliczane w ramach kontroli wewnętrznej w banku, a pod koniec roku także sprawdzane przez zewnętrznego audytora - mówi Zbigniew Jagiełło.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz przypomina, że w Polsce sukces nie zawsze jest dobrze widziany.

- W naszym społeczeństwie częsta jest zazdrość wobec tych, którym się powiodło. Jednocześnie nie wszyscy zdają sobie sprawę, że do przodu pchają nas dobre pomysły, zaangażowanie w zmiany i firmy, które mają znaczącą pozycję na rynku, a także te mniejsze, które pokazują, że polski biznes ma się nieźle. Filantropia jest jednym z narzędzi zaangażowania społecznego biznesu. Rekordowa kwota, jaką przekazali darczyńcy, na pewno przyczyniła się do wielu pozytywnych zmian w edukacji, opiece zdrowotnej, kulturze i sztuce. Znaczna część tych obowiązków spoczywa na państwie, ale to dobrze, że część finansowania przechodzi do działań filantropów różnego typu. Jest istotne, by te pieniądze były dawane w sposób przejrzysty, ale strony publicznej najważniejsza jest dbałość o to, by były dobrze wydatkowane, by darczyńcy wiedzieli, jakie są skutki, nie tylko rachunkowe, ale także społeczne. Tak się składa, że firmy ważne w kontekście filantropii są też ważne dla Polski. To pokazuje, że myślą także o tych przestrzeniach, z których nie ma bezpośredniego zysku, a raczej one nie mają bezpośredniej korzyści, ale z których korzystamy my wszyscy - mówi marszałek Borusewicz. A Zbigniew Jagiełło dodaje:

- Ludzie chcą pomagać i trzeba im w tym... pomóc. Nie jesteśmy w stanie zbawić całego świata i dlatego musimy wybrać zagadnienie, którym będziemy się zajmować, i partnera po stronie organizacji pozarządowych, z którym się zwiążemy. Chcemy, by taka współpraca trwała przez kilka lat i służyła zrealizowaniu jakiegoś programu. To daje czas na jego realizowanie, a nie szukanie wciąż na nowo finansowania.

Liderzy Filantropii

I miejsce: PZU (65 841 924 zł)

II miejsce: KGHM Polska Miedź (22 000 000 zł)

III miejsce: PKO BP (12 473 512 zł)

I miejsce: Grupa Atlas (5,91 proc. dochodów)

II miejsce: Bałtycki Bank Spółdzielczy w Darłowie (5,86 proc.)

III miejsce: Votum (2,56 proc.)

@RY1@i02/2013/229/i02.2013.229.21400040d.803.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Andrzej Klesyk odbiera nagrodę Liderów Filantropii dla PZU

@RY1@i02/2013/229/i02.2013.229.21400040d.804.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Iwona Sroka, prezes Zarządu Krajowego Depozytów Papierów Wartościowych, Andrzej Klesyk, prezes PZU, Jacek Michalak z zarządu Grupy Atlas, Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP

Maciej Weryński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.