LPP dołoży się do bezpieczeństwa fabryk w Bangladeszu
Handel
Odzieżowa spółka zobowiązała się, że przez pięć lat rokrocznie będzie wykładała 500 tys. dol., aby poprawić sytuację pracowników fabryk odzieżowych w Bangladeszu. Tym samym LPP dołączyło do porozumienia zawartego przez ponad 100 firm odzieżowych, po tym jak w maju tego roku zawalił się tam 10-piętrowy budynek, w którym mieściły się szwalnie. Zginęło wówczas 1127 osób.
LPP, mimo że według przedstawionych dowodów korzystało z usług szwalni w tamtym budynku, nie chciało przystąpić do porozumienia aż do poniedziałku. Teraz ogłosiło, że dołączyło do firm, które będą inwestowały w poprawę bezpieczeństwa pracy, kontrole i szkolenia.
Informację o przystąpieniu do porozumienia analitycy uważają za niezbyt znaczącą dla spółki. - Z opublikowanego komunikatu wynika, że koszty przystąpienia do układu są znikome i wynoszą niecałe 8 mln zł przez okres pięciu lat, co przy oczekiwanym poziomie zysku na 2013 r. w wysokości 450 mln zł nie stanowi żadnego problemu - przekonuje Marcin Stebakow z DM Banku BPS. - Uważam, że więcej firma mogłaby stracić na pogorszeniu swojego wizerunku - dodaje.
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ, również bagatelizuje wiadomość o porozumieniu. - Sądzę, że podpisanie porozumienia nie będzie miało żadnego wpływu na kurs akcji spółki, ponieważ inwestorzy interesują się wyłącznie wynikami sprzedażowymi. Marża idzie w dobrym kierunku, a firma wciąż otwiera nowe lokale - wyjaśnia.
O tym, że inwestorzy nie przejęli się ewentualnym związkiem spółki ze szwalniami z budynku, w którym doszło do tragedii, świadczy kurs LPP. Cena akcji spółki jeszcze w kwietniu wynosiła ok. 6 tys. zł. Wczoraj na otwarciu było to 9100,05 zł. W południe zaś papier kosztował już 9277,50 zł, co oznacza wzrost o niecałe 2 proc.
Martyna Trykozko
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu