Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Solidny zespół może więcej

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pozycja i wyniki finansowe PKO BP, kierowanego przez Zbigniewa Jagiełłę już drugą kadencję dowodzą, że jego koncepcja zarządzania organizacją, sprawdza się w praktyce

Gdy jesienią 2009 roku Zbigniew Jagiełło obejmował stanowisko prezesa PKO BP, największego polskiego banku, instytucji tej brakowało skutecznej strategii działania, a bieżące funkcjonowanie było sparaliżowane brakiem kompetentnego i niekwestionowanego lidera. Dość powiedzieć, że w ciągu dziesięciu lat przed nominacją Jagiełły PKO BP miał aż ośmiu różnych prezesów. Brak ciągłości władzy powodował indolencję kierownictwa i odkładanie ważnych decyzji "na potem". Dodatkowo sprawę komplikował szalejący na całym świecie kryzys finansowy.

- Moim najważniejszym zadaniem na początku było więc zdobycie nieformalnego przywództwa (bo formalne dostałem od rady nadzorczej i KNF), czyli przekonanie menedżerów banku, że należy się teraz skupić na pracy. Dziś nikt nie czeka już na to, kiedy skończy się kadencja prezesa. Ludzie banku żyją kolejnymi projektami i wyzwaniami biznesowymi - mówił Zbigniew Jagiełło w wywiadzie udzielonym w ubiegłym roku Dziennikowi Gazecie Prawnej.

Jagiełło wyznaje zasadę, że dobrze zorganizowany zespół zaufanych ludzi może osiągnąć więcej niż grono indywidualistów. Nowy prezes szybko ściągnął więc do PKO BP grupę współpracowników, których poznał działając przez kilkanaście lat na rynku kapitałowym, m.in. zarządzając Pioneer TFI. Mawia, że zawsze poszukuje rozwiązań optymalnych dla organizacji, a najlepszych specjalistów rekrutuje z rynku. Nie ulega jednak wątpliwości, że wśród nich można znaleźć sporo osób, z którymi już wcześniej się zetknął.

Wydaje się, że takie podejście do koncepcji zarządzania przynosi pozytywne efekty, przynajmniej w tak dużej organizacji, jaką jest PKO BP. W 2011 roku bank zanotował rekordowy w historii tej instytucji zysk netto na poziomie 3,8 mld zł. Rok później pogarszające się wskaźniki makroekonomiczne nie pozwoliły wprawdzie tego rezultatu poprawić ale zysk spadł jedynie o 1,5 proc. Ponadto PKO BP udało się wreszcie zatrzymać exodus klientów indywidualnych, a liczba prowadzonych tu rachunków osobistych znowu zaczęła rosnąć. Na koniec czerwca było ich prawie 6,3 mln, czyli o ponad 100 tys. więcej niż rok wcześniej. Bank skutecznie walczy także o odmłodzenie swojego wizerunku. Pomaga w tym dobrze przyjęta kampania reklamowa z udziałem satyryka Szymona Majewskiego. Służy temu także inwestycja w nowe technologie - PKO BP buduje system płatności mobilnych IKO, który ma szansę stać się lokalnym standardem płatniczym i realną alternatywą dla organizacji kartowych, takich jak MasterCard i Visa. Nie można też zapomnieć o reaktywacji programu szkolnych kas oszczędności. Bank na SKO raczej nie zarobi ale ma szansę wychować sobie kolejne pokolenie klientów.

Jagiełło ma też sukcesy na polu fuzji. Kilka miesięcy temu ogłoszono podpisanie umowy przejęcia banku Nordea. Dzięki tej transakcji PKO BP odskoczy krajowej konkurencji. Będzie miał 230 mld zł aktywów podczas gdy drugi największy bank Pekao - ok. 150 mld zł. Fuzja ta ma na celu wzmocnienie pozycji w dużych miastach, gdzie Nordea jest silna, a PKO BP cierpi na niedostatek klientów. Jagiełło marzy też o przejęciu Banku Pocztowego, co pomogłoby mu umocnić pozycję w mniejszych miejscowościach. Na razie jednak Poczta Polska, większościowy akcjonariusz Pocztowego, skutecznie broni się przed sprzedażą swojej spółki - córki.

@RY1@i02/2013/189/i02.2013.189.21400020f.801.jpg@RY2@

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP: Ludzie banku żyją kolejnymi projektami i wyzwaniami biznesowymi

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.