Banki chcą mieć większy udział w dystrybucji unijnych funduszy
Jak powinny być finansowane badania i rozwój?
Wykorzystanie wyników prac badawczo-rozwojowych jest w polskiej gospodarce wciąż niewielkie. Dlatego też tak ważne jest zwiększenie podaży nowych, innowacyjnych rozwiązań: produktowych, usługowych, procesowych, technologicznych, organizacyjnych czy marketingowych. W ostatnich latach Polska przeżywa pod tym względem intensywny rozwój, zarówno dzięki środkom z Unii, budżetu państwa, jak i innych źródeł publicznych. Modernizują się laboratoria badawcze, poprawia się infrastruktura nauki, a transfer technologii z nauki do biznesu przestaje być wyłącznie teorią. Jednak bez zachęt ze strony UE, rządu i samorządów rozwój w stronę gospodarki opartej na wiedzy nie byłby możliwy. Przedsiębiorcy w Polsce, zwłaszcza mali i średni, są bowiem zbyt zajęci walką o to, co przyniesie kolejny dzień. Zadaniem rządzących jest stworzenie warunków do powstania innowacyjnej gospodarki opartej na badaniach, wiedzy, patentach. Stąd projekty z zakresu badań i rozwoju, jako że są obarczone dużym ryzykiem, powinny nadal być finansowane w systemie dotacyjnym. Według raportu "Przedsiębiorcy w Polsce. Fakty, liczby przykłady" opublikowanego przez Lewiatana, w Polsce ok. 60 proc. nakładów na badania i rozwój pochodzi z bezzwrotnych dotacji w ramach funduszy publicznych: krajowych i unijnych. Pomimo tych zachęt sektor ten nie wykazuje dużej dynamiki wzrostu, a całość nakładów na B+R to zaledwie 0,74 proc. PKB. Zatem przejście na system finansowania zwrotnego lub mieszanego w obecnej sytuacji mogłoby być hamulcem i tak powolnego już tempa wzrostu tego sektora.
W tej perspektywie finansowej były to głównie instrumenty bezzwrotne. W nowej jest kilka propozycji, m.in. taka, by prace badawcze i rozwojowe były finansowane pomocą bezzwrotną, a ich wdrożenie w przedsiębiorstwach zwrotną. Jak pani ocenia ten pomysł?
Ze względu na wysokie ryzyko innowacyjnych projektów powstałych w wyniku prac badawczo-rozwojowych rekomendowałabym dla przedsiębiorstw na początek system mieszany: połączenie finansowania komercyjnego z bezzwrotnymi dotacjami w formie premii za innowacje. Na tej zasadzie działa kredyt technologiczny, instrument wdrażany z sukcesem przez sektor bankowy i doceniony przez Komisję Europejską jako interesujące rozwiązanie pilotażowe. Także przedsiębiorcy uznali go za najbardziej przez nich znany i taki, który co do zasady powinien być kontynuowany po 2013 r. Pokazują to "Badania przedsiębiorców na temat zainteresowania unijnymi instrumentami zwrotnymi w Polsce". Akurat Raiffeisen był w przypadku kredytu technologicznego pionierem i utrzymuje pozycję lidera. Moje przekonanie o skuteczności tego rozwiązania wynika więc z praktyki.
Czy przedsiębiorstwa nadal powinny otrzymywać pomoc bezzwrotną, czy też zwrotną? Jakie są wady i zalety każdego z tych rozwiązań?
Moim zdaniem pomoc bezzwrotna dla firm powinna być skierowana na przemyślane działania, ściśle związane z realizacją przez państwo polityki innowacyjności, generujące nowe produkty i usługi o istotnym znaczeniu dla rozwoju gospodarki opartej na wiedzy. Wspierane powinny być projekty obarczone najwyższym ryzykiem, jednak takie, które jeśli się powiodą, spowodują skok rozwojowy i przemiany strukturalne w gospodarce. I nie myślę tu tylko o nowych projektach tygrysów biznesu, lecz także o nowych firmach, które taki skok mogą najszybciej osiągnąć, jeśli wpadną na unikalny w skali europejskiej czy światowej pomysł. Jestem jednak przeciwna dotowaniu projektów zachowawczych, o niskiej innowacyjności, nieprzynoszących gospodarce większych korzyści, tworzonych wyłącznie po to, żeby sięgnąć po dotację.
Czy instytuty naukowe - na uczelniach i zewnętrzne nadal powinny otrzymywać wyłącznie pomoc bezzwrotną?
Polska nie jest jeszcze gotowa na to, żeby wstrzymać strumień finansowania dotacyjnego dla wyższych uczelni. Jednak działania rządu powinny zmierzać do wzmocnienia potencjału badawczego szkół wyższych i ich specjalizacji jako partnerów przedsiębiorstw w określonych branżach: inne zadania trzeba postawić uniwersytetom, inne szkołom zawodowym, jeszcze inne szkołom artystycznym. Widzimy tego pierwsze jaskółki w postaci zapowiedzianych zmian w funkcjonowaniu Szkoły Głównej Handlowej dzielonej na faktycznie trzy odrębne szkoły. Wydaje się, że najlepiej udało się rządowi zaplanować zadania ukierunkowane na rozwój potencjału szkół technicznych, ale to nie rozwiązuje problemu całego sektora nauki. Dlatego też sądzę, że z instrumentów mieszanych w nowej perspektywie finansowej zaczną powoli korzystać instytuty naukowe najlepiej rozwinięte, zlokalizowane na politechnikach, które będą osiągać największe zyski.
Jaka powinna być rola banków w nowej perspektywie finansowej?
Na to pytanie najlepiej odpowiedziały banki w niedawnym badaniu ich planów i oczekiwań przeprowadzonym przez Związek Banków Polskich i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Wspólne rekomendacje sektora bankowego zostały uzgodnione i spisane w raporcie pt. "Rola banków w procesach absorpcji środków unijnych w Polsce - ocena, perspektywy i rekomendacje na lata 2014-2020". Z siedmiu sformułowanych rekomendacji wynika, że banki preferują model dystrybucji środków unijnych z dominującą rolą systemu zwrotnego i w nim zamierzają odegrać istotną rolę w nowej perspektywie finansowej. Zdaniem bankowców, dobór instrumentów finansowania projektów powinien być uzależniony od specyfiki beneficjenta, rodzaju projektu i obszaru wsparcia, a system instrumentów zwrotnych należy zbudować na kredytach. Banki, bazując na swoich doświadczeniach, doszły do wniosku, że optymalny model zaangażowania środków publicznych powinien być zbliżony do procedury udzielania kredytu technologicznego. Liczą na poprawę spójności, przejrzystości i stabilności systemu dystrybucji środków unijnych oraz na poprawę współpracy z funduszami poręczeniowymi. Na koniec postulują wprowadzenie jednoznaczności w interpretacji przepisów w zakresie pomocy publicznej pomiędzy instytucjami polskimi a unijnymi.
Jak ocenia pani dostępną pomoc zwrotną w tej perspektywie - które działania się sprawdzają, a które nie?
O tym czy dany instrument się sprawdza czy nie, decydują ostatecznie nie banki, lecz ich klienci. Przywoływane wcześniej badania na temat zainteresowania środkami unijnymi pokazują, że zdaniem małych i średnich przedsiębiorców w nowej perspektywie finansowej powinny być przede wszystkim kontynuowane trzy najbardziej popularne instrumenty: kredyt technologiczny, Jeremie, Program CIP - Instrumenty finansowe dla MSP. Na czwartym miejscu przedsiębiorcy wymienili Program Operacyjny Rozwoju Polski Wschodniej. Wśród mniej pożądanych znalazły się: Krajowy Fundusz Kapitałowy, Jessica, 7 Program Ramowy - Instrument RSFF, Josefin i na końcu listy program Progress. Za najkorzystniejszą cechę instrumentów finansowych przedsiębiorcy uznali lepsze warunki kredytowania, zaś w następnej kolejności interesują ich preferencyjne gwarancje i poręczenia. Zwracają także uwagę na większą powszechność instrumentów zwrotnych niż bezzwrotnych dotacji. Do mniej istotnych cech instrumentów zwrotnych zaliczają niską marżę kredytową oraz ułatwienie finansowania projektów innowacyjnych.
W nowej perspektywie finansowej ma być położony większy nacisk na wprowadzanie prac badawczo-rozwojowych do gospodarki. Jaka powinna być rola banków w łączeniu, finansowaniu obu stron?
Banki mogą odegrać dużą rolę w procesie wprowadzania prac badawczo-rozwojowych do gospodarki. Ale dotyczy to raczej tych, które w swojej strategii zdefiniowały cel finansowania innowacji, gdyż myśląc standardowo trudno będzie znaleźć argumenty przemawiające za wykładaniem pieniędzy na projekty nowatorskie, obarczone większym ryzykiem, niepewne. Twierdzę jednak, że znajdą się także na rynku bankowym innowatorzy, którzy odsłonią swoje projekty w połowie 2014 roku.
@RY1@i02/2013/188/i02.2013.188.21400100p.802.jpg@RY2@
Aleksandra Rutkowska, ekspert Raiffeisen Polbank
Rozmawiała Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu