Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

PKP się zabezpieczają. Spółka Cargo zostanie podzielona

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kolej

Jak się dowiedział DGP, przed jesiennym debiutem giełdowym z PKP Cargo zostanie wydzielona nowa spółka Windykacja Kolejowa, która nie zostanie sprzedana na parkiecie. Nowy podmiot zostanie wcielony do PKP i to na niego zostaną przeniesione wszystkie przysługujące PKP Cargo roszczenia w stosunku do Skarbu Państwa w związku z naliczaniem przez PKP Polskie Linie Kolejowe od 2009 r. zbyt wysokich opłat za dostęp do torów (w maju stwierdził to Trybunał Sprawiedliwości UE).

Pomysł wyjęcia roszczeń z PKP Cargo podsunęli doradcy prywatyzacyjni spółki. Operacja jest zaplanowana na październik. Jest konieczna po tym, jak 5 września ujawniliśmy w DGP, że spółka PKP Cargo, z której sprzedaży na giełdzie PKP chcą uzyskać 2 mld zł, może po debiucie zażądać od PKP PLK i Skarbu Państwa właśnie 2 mld zł odszkodowania. Teraz roszczeniami będzie zarządzać tylko spółka matka PKP. To ona zdecyduje o tym, czy pozwy zostaną w ogóle złożone, i to do niej trafią ewentualne odszkodowania.

PKP twierdzą, że wyjęcie roszczeń odszkodowawczych poza PKP Cargo ma oczyścić sytuację spółki i uciąć spekulacje dotyczące jej realnej wartości przed wejściem na GPW. Podział spółki dokonany ma być bez obniżenia jej kapitału zakładowego i bez zmiany statutu - z wykorzystaniem jej kapitału zapasowego.

- Wypłata ewentualnych odszkodowań może się okazać wieloletnią i niepewną perspektywą. Tymczasem podczas przygotowania debiutu giełdowego znaków zapytania dla potencjalnych inwestorów musi być jak najmniej - twierdzi Jakub Karnowski, prezes PKP.

Według prezesa Freightlinera Rafała Milczarskiego łączna kwota roszczeń ze strony przewoźników po wyroku trybunału może przekroczyć 5 mld zł (większość przysługiwałaby PKP Cargo). Pod naciskiem wyroku trybunału PKP PLK przygotowały już propozycję cennika - który ma zacząć obowiązywać od grudnia - ze stawkami dostępu do infrastruktury niższymi średnio o 20 proc. To jednak nie zamyka sprawy. Bo przewoźnicy wyliczają, że opłaty w Polsce są zawyżone o 50 proc. - i to od czterech lat.

Jak potwierdził DGP, większość spółek przewozowych zleciła analizy prawne w sprawie roszczeń. Ich wyników jeszcze nie znamy.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.