Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

PKP Cargo sprowadza 1,2 tys. wagonów niezbędnych do transportu węgla

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Transport

Po naszym poniedziałkowym tekście o brakujących węglarkach PKP Cargo zleciło audyt realizacji umów ze śląskimi kopalniami. Wynikło z niego, że niedostarczony w sierpniu węgiel to 2 proc. miesięcznych przewozów PKP Cargo, czyli 200 tys. ton. Spółka podjęła działania zmierzające do rozwiązania problemu. W trybie awaryjnym zostały zlecone naprawy okresowe, z których wcześniej zrezygnowano, żeby ściąć koszty. Do tego spółka ściągnęła tabor z zagranicy.

- W ostatnich dniach przygotowaliśmy ok. 1,2 tys. dodatkowych wagonów, które w kolejnych tygodniach mają być wykorzystane do przewozu ładunków dla naszych klientów - powiedział DGP Sylwester Sigiel, członek zarządu PKP Cargo.

Spółka przekonuje, że niezrealizowane przewozy wynikały najczęściej z dodatkowych zleceń, przekraczających zakres podstawowych umów, i PKP Cargo przyjęło je warunkowo. Dlaczego nie było w stanie ich zrealizować? Przewoźnik tłumaczy się złym stanem infrastruktury, za którą odpowiada spółka PKP Polskie Linie Kolejowe.

Według Urzędu Transportu Kolejowego z powodu pogarszającego się stanu torów średnia prędkość handlowa pociągów towarowych w Polsce spadła w pierwszym półroczu z 26 do 23 km/h. Jak wylicza PKP Cargo, owe 3 km/h wymusiły na spółce zaangażowanie od 5 do 10 proc. więcej taboru. Do tego dołożyły się modernizacje szlaków, np. zamknięcie linii 25 z Dębicy do Łodzi Kaliskiej.

- W lipcu i sierpniu przewoziliśmy po ponad 10 mln ton ładunków. To były rekordowe wolumeny w tym roku. Gdyby nie spadek prędkości handlowej pociągów i modernizacja tras kolejowych, udałoby się nam przewieźć więcej ładunków i nie musielibyśmy w ich przewozy angażować większej ilości taboru - przekonuje Sylwester Sigiel.

Kompania Węglowa podtrzymuje swoje zarzuty wobec największego polskiego przewoźnika kolejowego. - Z powodu niewywiązania się z zobowiązań przez PKP Cargo na składowiskach leży już 400 tys. ton węgla. Ile razy byśmy tego nie liczyli, za każdym razem wychodzi nam tyle samo - zapewnia Zbigniew Madej, rzecznik KW.

Drugie dno jest takie, że węgiel nieodebrany przez PKP Cargo to tylko niewielka część niesprzedanych zapasów Kompanii. Z powodu spowolnienia gospodarczego i zmniejszonego popytu na energię elektryczną drastycznie spadły zamówienia na węgiel. Efekt - na zwałach największej spółki górniczej leży już ponad 6 mln ton paliwa. Jak wynika z danych Ministerstwa Gospodarki, w całym górnictwie jest to 8,4 mln ton.

Na drugą połowę października planowany jest debiut PKP Cargo na GPW. Wpływy ze sprzedaży 49 proc. papierów PKP Cargo mogą sięgnąć 2 mld zł.

@RY1@i02/2013/177/i02.2013.177.000001000.802.jpg@RY2@

PKP Cargo węglem stoi

Konrad Majszyk

Maciej Szczepaniuk

 dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.