Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Podwykonawcy szykują się na wojnę z J.W. Construction

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Budownictwo

Firmy, które pracowały przy budowie osiedla J.W. Construction, chcą walczyć ze spółką o pieniądze. Zatrudnił je Resbex, jeden z generalnych wykonawców inwestycji. Pod koniec 2012 r. przestał im płacić, a dziś jest w upadłości likwidacyjnej. Teraz podwykonawcy domagają się pieniędzy bezpośrednio od JWC. Powołują się na zapisy kodeksu cywilnego o solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za roboty budowlane świadczone przez podwykonawcę.

- Dla JWC te zaległości mogą być niewielką kwotą, a dla nas oznaczają być albo nie być - mówi Arkadiusz Troszczyński, właściciel jednej z firm budowlanych. Kancelaria prawna reprezentująca jego i 15 innych spółek łączne zaległości szacuje na ok. 1,4 mln zł bez odsetek. Troszczyński liczbę wszystkich poszkodowanych szacuje na 28- 30. Tyle firm może się pojawić na piątkowej pikiecie pod siedzibą spółki.

- Jeśli protest nie przyniesie efektu, najprawdopodobniej złożymy wniosek o upadłość spółki. Nie mamy czasu na trwające kilka lat procesy o zapłatę lub czekanie na to, co zostanie z likwidacji Resbeksu - tłumaczy.

Ale analitycy wnioskowi o upadłość JWC nie dają w sądzie większych szans. - Sytuacja finansowa JWC nie daje żadnych podstaw do ogłoszenia upadłości. Jeśli taki wniosek wpłynie do sądu, nie zrobi raczej większego wrażenia na inwestorach - ocenia Maciej Wewiórski z IDM.

JWC deklaruje, że żadnych zobowiązań za prace przy osiedlu nie ma i regulowało je na bieżąco na podstawie faktur wystawianych przez Resbex lub wydanych przez tę firmę dyspozycji przelewu. Zaznacza, że w umowie z wykonawcą znalazł się zapis, iż do zawarcia przez niego kontraktu z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Dopiero wtedy można mówić o solidarnej odpowiedzialności. A spółka takiej zgody nigdy nie udzieliła.

- Rozumiemy trudną sytuację podwykonawców Resbeksu. Jednak w żaden sposób nie możemy odpowiadać za jego zobowiązania, a wszelka próba pomocy finansowej niezgodnej z prawem mogłaby być potraktowana jako działanie na szkodę holdingu J.W. Construction i jego akcjonariuszy - podała spółka w oświadczeniu przesłanym DGP.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.