Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Mikropieniądze dla mikrofirm

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Drobni przedsiębiorcy mogą się zadłużyć za mniej niż 2 proc. w skali roku. Niestety zazwyczaj nie wiedzą, skąd można wziąć pieniądze na tak niski procent. Część boi się też skomplikowanych procedur i biurokracji

- To nieprawda, że firmy w Polsce nie inwestują. Z badań przeprowadzonych przez Rzetelną Firmę wynika, że 46 przedsiębiorców z sektora MSP nadal się rozwija. 36 proc. robi to, ale ostrożnie. A tylko 17 proc. deklaruje, że całkowicie zaniechało inwestycji. W dodatku tylko niespełna jedna trzecia firm nie korzysta z zewnętrznych źródeł finansowania, a wyłącznie ze środków własnych. To oznacza, że zapotrzebowanie przedsiębiorców na kapitał jest duże - mówi Waldemar Sokołowski, prezes Rzetelnej Firmy.

Kredyt i leasing to podstawowe źródła finansowania dla firm. Tymczasem banki zaostrzyły kryteria udzielania pożyczek. - Na wymogi i procedury banków narzeka 34 proc. przedsiębiorców. Pewne ożywienie na rynku wprowadzają gwarancje de minimis BGK, jednak nie jest to oferta dla małych firm - o obrotach poniżej 1 mln zł rocznie - ani dla start-upów - tłumaczy Waldemar Sokołowski.

Fundusz pożyczy

Rozwiązaniem dla małych przedsiębiorstw, które nie potrzebują pożyczać setek tysięcy ani milionów, są fundusze pożyczkowe. Średnia wartość zadłużenia przypadającego na jedną firmę wynosi w nich ok. 60 tys. zł, ale można liczyć i na kilkaset tysięcy złotych. W Polsce działa ponad 80 funduszy. - Przygniatająca większość ich kapitału to środki publiczne pochodzące z dotacji budżetowych i środków europejskich dystrybuowanych np. przez urzędy marszałkowskie, lecz także inne instytucje, które tworzą programy finansowania sektora MSP. Fakt, że fundusze gospodarują publicznymi pieniędzmi, gwarantuje to, że są poważnym partnerem dla przedsiębiorstw - wyjaśnia Piotr Rogowiecki, dyrektor biura Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych. Dodaje, że fundusze podlegają kontroli m.in. swoich inwestorów, Komisji Europejskiej, Urzędów Kontroli Skarbowej. To tłumaczenie jest o tyle uzasadnione, że przedsiębiorcy często mylą fundusze pożyczkowe z firmami pożyczkowymi, jak powszechnie wiadomo, nie zawsze grającymi z klientami fair.

Podstawową różnicą, poza udziałowcami, kontrolą i pochodzeniem kapitału, między funduszami a firmami pożyczkowymi jest koszt pieniądza. W funduszach oprocentowanie jest zdecydowanie niższe, nawet od nisko oprocentowanych kredytów w bankach. Mało tego, od 1 lipca jeszcze spadło. To efekt obniżki przez Komisję Europejską stopy bazowej z 3,9 proc. do 3,18 proc. A to ona stanowi podstawę do wyliczenia wysokości pożyczek w funduszach.

- Fundusze nie udzielają jednak pożyczek według zunifikowanego oprocentowania - przede wszystkim dlatego, że podmioty prowadzące fundusze realizują różne projekty, w dodatku konkurują z sobą. W ofercie znajdziemy np. pożyczki oprocentowane na poziomie nawet 1,8 proc. w skali roku - wyjaśnia Rogowiecki.

Taką pożyczkę wprowadza właśnie Koneckie Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości. Udzielana jest ze środków Banku Gospodarstwa Krajowego i skierowana do start-upów. Jej oprocentowanie wynosi 1,8 proc. w skali roku przez pierwsze trzy lata i 2 proc. przez kolejne dwa, jeśli przedsiębiorca chce się zadłużyć na 5 lat. Maksymalna kwota finansowania to 50 tys. zł. Z tej oferty mogą skorzystać tylko przedsiębiorcy z regionu. Ale podobne oferty są także w innych miejscach.

- Poszczególne projekty realizowane przez fundusze określają kategorie podmiotów, które mogą otrzymać pożyczkę, jej maksymalną kwotę i czas kredytowania czy też zasięg terytorialny. Co ważne, w wielu przypadkach fundusze nie pobierają marży, żadnych dodatkowych opłat i prowizji - podkreśla Piotr Rogowiecki.

Zaznacza, że fundusze, podobnie jak banki, nie każdemu pożyczą. Pierwszym i najważniejszym dokumentem jest biznesplan, który eksperci funduszu starannie sprawdzają i wskazują, gdy zachodzi taka potrzeba, co należy zmienić, aby szansa na osiągnięcie sukcesu rynkowego była większa.

Zwykle pożyczkobiorca jest zobowiązany do zabezpieczenia pożyczki wekslem własnym in blanco. Przy każdej kwocie pożyczki wymagane jest dodatkowe zabezpieczenie, np: poręczenie osób trzecich; hipoteka; przewłaszczenie rzeczy ruchomych; sądowy zastaw rejestrowy; przelew wierzytelności.

Niestety jako formy zabezpieczenia pożyczki przedsiębiorcy nie mogą przedstawić gwarancji de minimis z BGK, bo one są zarezerwowane tylko dla kredytów bankowych. Mogą za to wystąpić o poręczenia udzielane przez fundusze poręczeniowe.

Łatwiej niż w banku

- Procedury funduszy pożyczkowych i poręczeniowych nie są wcale łatwiejsze niż w bankach. Mikro i małe firmy często nie mogą sobie na nie pozwolić nie ze względu na cenę, ale czas, jaki muszą poświęcić na załatwienie wszystkich formalności. Drobni przedsiębiorcy w przeciwieństwie do dużych zwyczajnie nie mają pracowników, którzy załatwialiby takie sprawy - tłumaczy Waldemar Sokołowski. - W dodatku trudno jest dotrzeć zarówno do funduszy poręczeniowych jak i pożyczkowych. Nie reklamują się, nie bywają na konferencjach i sympozjach przedsiębiorców. Wielu nie wie o ich istnieniu i ich ofercie. A warto by było, bo 28 proc. firm skarży się na problem z pozyskaniem kapitału.

Z tą opinią nie zgadza się Piotr Rogowiecki. Tłumaczy, że fundusze dysponują kapitałem w wysokości 2 mld zł i w ubiegłym roku udzieliły z tych środków 8,3 tys. pożyczek o wartości 650 mln zł. A informacje, w którym regionie Polski działają fundusze i jaką mają ofertę, przedsiębiorca może sprawdzić choćby przez stronę związku.

Podobnie jest z funduszami poręczeniowymi, które zlokalizować można np. przez strony Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (bo ona zarządza częścią kapitału z Unii, w tym na poręczenia) czy Krajowej Grupy Poręczeniowej. W sumie w Polsce działa ok. 50 takich instytucji.

Poręczenie to instrument dla tych przedsiębiorców, którzy nie mają wystarczającego zabezpieczenia kredytów lub pożyczek. Zazwyczaj udzielane jest na 70-80 proc. wartości finansowania. Jednak otrzymać go nie da się szybko.

Oprócz wniosku o udzielenie poręczenia przedsiębiorca musi złożyć: oświadczenie o ochronie danych osobowych zgodę o przekazywaniu funduszowi dokumentów oświadczenie o aktualności dokumentów rejestrowych firmy nie starsze niż trzy miesiące, upoważnienie do BIG Infomonitor, oświadczenie współmałżonka. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji zwykle wymagane są weksel in blanco, deklaracja wekslowa i oświadczenie o poddaniu się egzekucji.

Koszt poręczenia zależy od funduszu i tego, czy udzielane jest ze środków Unii, czy własnych firmy oraz od wysokości. W Funduszu Poręczeniowym w Dzierzgoniu np. dla przedsiębiorców korzystających z Jeremie prowizja wynosi 50 zł, ale zero dla osób prowadzących działalność gospodarczą w obszarach słabych strukturalnie. Z kolei firm niekorzystających z poręczeń Jeremie prowizja wynosi od 0,7 do 1,5 proc. wartości zabezpieczenia.

Jednak podobnie jak w bankach tak i w funduszach prowizja jest negocjowana i często przedsiębiorca może ją obniżyć.

@RY1@i02/2013/131/i02.2013.131.130000100.803.jpg@RY2@

Warunki udzielania gwarancji dla firm przez fundusze

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.