Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska siarka w zamian za marokańskie fosforyty

30 czerwca 2018

Branża chemiczna

Podczas wakacji ma dojść do przejęcia Siarkopolu przez Grupę Azoty. Spółka parafowała już ze Skarbem Państwa umowę kupna 85 proc. firmy z Grzybowa k. Tarnobrzegu i teraz czeka na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, Azoty za tego jedynego na świecie kopalnianego producenta siarki (za granicą siarkę pozyskuje się głównie w procesie odsiarczania gazu i ropy) zapłacą około 400 mln zł.

Chemiczny koncern na własne potrzeby zagospodaruje około połowy sięgającej około 800 tys. ton produkcji kopalni przy wytwarzaniu nawozów (spółki z Grupy Azoty - ZCh Police i ZA Tarnów - to dziś główny klient Siarkopolu). Reszta trafi na eksport. W koncernie przyznają, że surowiec ma stać się elementem nowej polityki handlowej Azotów. Krzysztof Jałosiński, prezes ZCh Police, wyjaśnia, że wysyłany będzie on do Maroka, a w zamian spółka odbierze fosforyty.

Maroko co roku sprowadza z Polski od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy ton siarki, a jednocześnie jest to główny dostawca fosforytów dla Azotów (obok Egiptu, Algierii, Tunezji i Syrii). Polski koncern, który na import fosforytów z Afryki wydaje corocznie około 600 mln zł, liczy, że dzięki wymianie barterowej ograniczy koszty zakupu surowca (może chodzić nawet o kilkadziesiąt milionów złotych rocznie), a prócz tego zintensyfikuje dostawy fosforytów.

Ale to niejedyny cel. Z naszych informacji wynika, że Azoty planują również budowę własnej fabryki w Maroku, która korzystałaby z surowca z Siarkopolu. - Myślimy o tym, żeby w Afryce pójść w kierunku produkcji niektórych chemikaliów. Chodzi tu zarówno o kwas siarkowy, jak i fosforowy - zdradza jeden z członków zarządu Grupy.

Projekt mógłby być zrealizowany w ciągu 2-3 lat.

To niejedyne zagraniczne plany Azotów. Firma pracuje nad innymi inwestycjami, których łączna wartość może przekroczyć 1,5 mld zł. Szykuje się do przejęcia złóż fosforytów w Afryce, budowy fabryki nawozów w Senegalu oraz zakładu produkującego kaprolaktam w Chinach, a także kupna od Ciechu spółki Organika-Sarzyna.

Na dodatek Azoty przejęły już w tym roku akcje ZA Puławy, a lada moment włączą do grupy wspomniany Siarkopol (obie transakcje kosztują w sumie ponad 700 mln zł). Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Centrobank, przekonuje, że koncern ma pieniądze na długofalowe projekty. - Stan zadłużenia spółki jest akceptowalny przez rynek. Sądzę, że wszystkie te projekty są do udźwignięcia. Tym bardziej że nie będą one realizowane w jednym czasie, lecz są rozłożone na kilka lat - wyjaśnia Dominik Niszcz.

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.