Miejskie SUV-y wyjechały z motoryzacyjnej niszy
Małe firmy powinny polubić praktyczne i niedrogie samochody
Kiedy w 1997 r. Mercedes wprowadzał na rynek model oznaczony literą M, nawet najwięksi optymiści w branży łapali się za głowy i twierdzili, że samochód będzie totalną porażką - bo kto w Europie chciałby kupować auto, które wygląda jak terenowe, ale przystosowane jest do jazdy praktycznie tylko po asfalcie? Tymczasem okazało się, że chętnych na SUV-a Mercedesa jest tak dużo, że produkująca go fabryka już w pierwszych miesiącach oficjalnej sprzedaży auta nie nadążała z realizacją zamówień. To spowodowało, że szlakiem utartym przez Mercedesa szybko postanowili pojechać inni producenci.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.