Masowa produkcja, masowe usterki. W japończykach też
Motoryzacja
Nissan wczoraj wezwał 841 tys. posiadaczy pojazdów tej marki do serwisów z powodu uszkodzonego sworznia w kierownicy. Wadliwy element może doprowadzić do problemów z kierowaniem pojazdów, chociaż na razie nie doszło z tego powodu do żadnych wypadków. To kolejne masowe wezwanie do naprawy w tym roku. W kwietniu Toyota, Nissan, Honda i Mazda zaprosiły do warsztatów łącznie 3,9 mln posiadaczy aut z powodu wadliwej poduszki powietrznej. Najgłośniejszą sprawą tego typu był problem z matami podłogowymi w Toyocie w latach 2007-2010. Ale i tak dotyczące 5,7 mln pojazdów wezwanie było dopiero 6. z 10. największych na świecie. Niechlubną palmę pierwszeństwa dzierży Ford, który w 1971 r. naprawiał skrzynie biegów w 21 mln aut.
Toyota padła ofiarą własnego sukcesu. Bijąc kolejne rekordy sprzedaży, odbierając koronę największego producenta samochodów General Motors wykorzystała moce przerobowe linii produkcyjnych do maksimum. Wraz z tym ucierpiała jakość. Tym bardziej że dziś auta składa się zwykle z modułów. Kiedyś Toyota, składając auto z 35 tys. części, miała kontrolę nad całym procesem. Teraz jej los zależy od podwykonawców.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu