Wtórny rynek mieszkań znów w zapaści
Nieruchomości
Pośrednicy nie zaliczą początku 2013 roku do udanych, jeśli chodzi o obsługę transakcji sprzedaży i kupna nieruchomości z drugiej ręki. To, że ich liczba i wartość mocno w tym roku spadają, widać po wynikach m.in. dużych sieciowych pośredników notowanych na giełdzie.
Home Broker (HB), spółka wchodząca w skład grupy Open Finance, w I kw. obsłużyła 1429 transakcji o wartości 309 mln zł. Przed rokiem były to 1583 transakcje warte 438 mln zł. Choć firma mocno zaangażowała się w pośrednictwo na rynku pierwotnym, nie pozwoliło to na utrzymanie wyników na ubiegłorocznym poziomie. Jej przychody spadły o 34 proc. do 30,9 mln zł, a wynik netto o 73 proc. do 2,76 mln zł.
Z kolei w AD Drągowski przychody z pośrednictwa w transakcjach kupna i sprzedaży w I kw. spadły o ponad 34 proc. do 535 tys. zł, a liczba transakcji obsługiwanych przez pośredników spółki spadła do 225 z 269.
- Rok 2012 i początek 2013 to dla rynku wtórnego okres utrzymującej się nadpodaży mieszkań i stosunkowo niewielkiej (w proporcji do liczby oferowanych do sprzedaży lokali) liczby transakcji. Nabywców będą znajdowały jedynie lokale z okazyjną w stosunku do lokalizacji ceną - ocenia firma w komentarzu do wyników kwartalnych.
Trudną sytuację na rynku wtórnym potwierdzają mniejsi, lokalni pośrednicy. Na niewielką liczbę transakcji na początku roku i całkowity zastój na rynku w maju wskazuje m.in. Ewa Słoma z poznańskiej firmy Inny Dom Nieruchomości.
- Mimo obniżek stóp procentowych o kredyty ciągle jest trudno. Ciężko jest też przeprowadzić transakcję, bo kupujący mocno negocjują ceny, a wielu sprzedających nie godzi się na obniżki i woli wstrzymać się ze sprzedażą - mówi DGP Ewa Słoma.
Na niekorzyść rynku wtórnego działają też deweloperzy, którzy z powodu dużej podaży nowych mieszkań od ubiegłego roku walczą o klientów coraz niższymi cenami. Na koniec I kw. w ich ofercie było ponad 50 tys. nowych lokali, a w przeciwieństwie do prywatnych właścicieli trudno im wstrzymać sprzedaż w oczekiwaniu na lepsze ceny. Poza tym rynek wtórny, podobnie jak pierwotny, nie korzysta już z programu rządowych dopłat do odsetek do kredytów Rodzina na Swoim.
- Skłonność do obniżek cen przez sprzedających jest coraz mniejsza, co powoduje, że mamy do czynienia ze stagnacją - przyznaje Piotr Sumara, prezes Północ Nieruchomości z Krakowa.
Mniejsza liczba transakcji i spadające ceny mieszkań - jak wskazuje AD Drągowski, tylko w 2012 r. ceny transakcyjne na rynku nieruchomości spadły o ok. 5 proc. - mocno odbijają się na przychodach pośredników z prowizji. W tej spółce w I kw. średnia prowizja z jednej transakcji spadła do 3,58 tys. zł z 4 tys. zł przed rokiem.
Jak wskazują rozmówcy DGP, niektóre firmy pod naporem konkurencji są skłonne obniżać prowizje już do 1-1,5 proc. wartości transakcji. Jeszcze kilka lat temu wynosiły z reguły ok. 2-3 proc. Duże sieciowe biura deklarują, że swoich wynagrodzeń nie obniżają, ale nie ma też miejsca na podwyżki.
- Jeśli już się decydujemy na naprawdę minimalne podwyżki, to są one związane z dodaniem kompleksowych usług, poza skojarzeniem i obsługą prawną transakcji, od doradztwa i pośrednictwa kredytowego aż po aranżację wnętrz - mówi szef Północ Nieruchomości.
5-10 tys. zł o tyle sprzedający są zwykle gotowi obniżyć cenę mieszkania na rynku wtórnym we Wrocławiu
20-25 tys. zł sięgają największe obniżki cen mieszkań w Poznaniu i we Wrocławiu
17,7 tys. mieszkań oddali deweloperzy do użytku od stycznia do kwietnia 2013 r., o 2,7 proc. mniej niż przed rokiem
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu