Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosną nakłady ubezpieczycieli na systemy likwidacji szkód

26 czerwca 2018

Technologie

Firmy ubezpieczeniowe starają się przyspieszyć proces wypłaty odszkodowań, bo to sposób na pozyskanie nowych klientów. Likwidacja drobnych szkód za pośrednictwem telefonu i internetu jest już praktycznie powszechna. Stopniowo wprowadzane są też aplikacje na smartfony i tablety. - Wszelkie pytania klientów są wyjaśniane przez likwidatorów szkód w trakcie rozmów telefonicznych, poprzez e-konto lub e-mail - wyjaśnia Sylwia Świech, zastępca dyrektora biura likwidacji szkód Ergo Hestii. - Jeśli sytuacja tego wymaga, na miejsce zdarzenia trafia ekspert mobilny, który po oględzinach proponuje wyliczoną kwotę odszkodowania i przekazuje klientowi pisemną decyzję. Już następnego dnia pieniądze trafiają na jego konto - dodaje.

Z kolei Allianz oprócz podobnych rozwiązań ma aplikację mobilną, poprzez którą klient może wezwać pomoc albo zgłosić szkodę. - Przy zgłoszeniu zdarzenia klient może zdecydować, że cała korespondencja w procesie likwidacji będzie się odbywała poprzez e-mail, co przyspiesza sprawę - zaznacza Dominik Wolak, menedżer wydziału projektów i analiz departamentu likwidacji szkód indywidualnych w Allianz. - System umożliwia śledzenie statusu szkody oraz daje dostęp do pełnej dokumentacji i korespondencji - dodaje.

Także Generali uzupełnia wprowadzony dwa lata temu system do likwidacji szkód o nowe funkcjonalności. Jedną z nich jest narzędzie, które ułatwia rzeczoznawcom obsługę zleceń oględzin. Jak twierdzą przedstawiciele firmy, nowe rozwiązania zwiększyły efektywność procesu likwidacji szkód. - Nie ma już u nas papierowego obiegu dokumentów. Dzięki temu przy jednej szkodzie może jednocześnie pracować kilku ekspertów niezbędnych do zamknięcia zgłoszenia - zaznacza Sławomir Przybułek, dyrektor departamentu likwidacji szkód masowych w Generali.

Unowocześnienie procesu likwidacji szkód ma przyspieszyć wypłaty odszkodowań.

- Likwidacja szkód to proces, który ma istotny wpływ na wizerunek firmy ubezpieczeniowej - uważa Jarosław Powałka, konsultant w zespole analiz systemowych obszaru ubezpieczeń życiowych Asseco Poland. - Jego poprawny przebieg wzmacnia pozycję ubezpieczyciela, co z reguły przekłada się na łatwiejsze pozyskiwanie nowych klientów, czyli na wzrost sprzedaży - dodaje.

Jednym z bodźców, który mógł skłonić ubezpieczycieli do inwestowania w przyspieszenie procesu likwidacji szkód, była sytuacja sprzed lat, kiedy to z powodu pogody doszło do podtopień i zalań, głównie w Małopolsce. Jednocześnie w innych częściach kraju zrobiło się ślisko, przez co znacznie wzrosła liczba stłuczek i wypadków. Podtopieni mieszkańcy Małopolski skarżyli się, że nie mogą się doczekać na przyjazd rzeczoznawcy. Jednak liczba szkód była tak duża, że firmy nie były w stanie ich na bieżąco obsługiwać. Tylko PZU informowało, że otrzymało ponad 100 tys. zgłoszeń, czyli więcej niż w trakcie powodzi w 1997 r.

Szybka wypłata odszkodowania przyciąga do firmy nowych klientów

Elżbieta Glapiak

elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.