Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciech może się wycofać ze sprzedaży Organiki

28 czerwca 2018

Oferty, jakie dostał koncern, mają sięgać 0,5 mld zł. Dla Ciechu to za mało

Grupa Ciech negocjuje z potencjalnymi inwestorami dla Zakładów Chemicznych Organika-Sarzyna. W grze są ponoć ZA Puławy z Grupy Azoty oraz znany biznesmen Zbigniew Jakubas. Rozmowy trwają już co najmniej od stycznia. Z naszych informacji wynika, że za zakład w Nowej Sarzynie chemiczny koncern dostał oferty opiewające nawet na 500 mln zł. Zdaniem analityków to bardzo dobra cena.

- Myślę, że zarząd nie powinien się nad nią długo zastanawiać, tym bardziej że dzisiaj nie jest łatwo sprzedać aktywa - twierdzi Łukasz Prokopiuk z IDM SA. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, propozycja ta nie przekonała Ciechu. - Spółka potrzebuje pieniędzy, ale oferty, które dostała, nie są satysfakcjonujące, więc teraz skłania się ku wstrzymaniu sprzedaży Organiki - przekonuje nas osoba związana z transakcją.

Ciech jednak milczy. - Nie komentujemy niczego, co dotyczy sprawy - ucina Mariusz Babula, rzecznik spółki.

Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena, tłumaczy, że ze strony Ciechu może być to tylko gra negocjacyjna. - Co prawda wcześniej mówiło się o ofertach za Organikę na poziomie 350-450 mln zł, trzeba jednak pamiętać, że wyceny spółek działających w sektorze agro, ale nieprodukujących nawozów, z reguły są wyższe. Myślę, że 0,5 mld zł powinno być do zaakceptowania - twierdzi.

Organika to jedna z najbardziej atrakcyjnych i wartościowych spółek z grupy Ciech. Wytwarza żywice i środki ochrony roślin. Dodatkowo wartość spółki podnosi fakt, że w ubiegłym roku wybudowała za 117 mln zł instalację MCPA, która o 50 proc. zwiększyła zdolności produkcyjne substancji do wytwarzania wysokomarżowych środków ochrony roślin.

Dla ZA Puławy (ZAP) zakład ten to jeden z priorytetów inwestycyjnych. Nie jest tajemnicą, że Jerzy Marciniak, prezes Grupy Azoty, która przejęła ZAP, nie należy jednak do zwolenników kupna Organiki. Azoty mogą zablokować więc ewentualną transakcję. - Puławy mają w planach inwestowanie w energetykę, na którą trzeba wyłożyć miliardy złotych. Zaplanowanych jest też wiele kosztownych inwestycji rozwojowych i odtworzeniowych - wylicza priorytety Azotów prezes Marciniak.

Podejście do tej transakcji może się jednak zmienić za sprawą nowego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, który zastąpił zdymisjonawanego Mikołaja Budzanowskiego. Karpiński pochodzi z Puław i jest blisko związany z ZAP. Przez kilka lat, do 2005 r., zasiadał nawet w zarządzie spółki. Eksperci sugerują, że dzięki nowemu ministrowi - wbrew dotychczasowym oczekiwaniom - szefem Grupy Azoty nie zostanie Marciniak (prawdopodobnie w maju rada nadzorcza Azotów wybierze nowy zarząd), lecz Paweł Jarczewski, prezes ZAP. Wówczas przejęcie Organiki może stać się faktem.

Na Organikę-Sarzynę liczy podobno również Zbigniew Jakubas. Choć on sam tego nie chciał nam potwierdzić (a w lutym nawet mówił, żeby nie łączyć jego nazwiska z tą transakcją), na rynku pojawiły się informacje, że to właśnie on zamierza zainwestować w spółkę.

- To atrakcyjne aktywo, generujące marże na poziomie 5-8 proc. Gdyby skrócić łańcuch dostaw i wyeliminować pośredników, marża może sięgnąć 20 proc. - twierdzi nasz informator.

Ciech 80 proc. udziałów w Organice nabył w 2006 r. Potem stopniowo zwiększał liczbę akcji, kupując je od pracowników.

@RY1@i02/2013/080/i02.2013.080.000001000.802.jpg@RY2@

Ciech szuka pieniędzy - będzie wyprzedaż w grupie

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.