Masterlease chce rosnąć dwa razy szybciej niż rynek
Leasing
Pierwszy kwartał dla leasingu i CFM, czyli długoterminowego wynajmu samochodów i zarządzania flotami, jest zazwyczaj najgorszy, bo firmy dopiero zatwierdzają budżety i prowadzą przetargi. W tym roku jednak w Masterlease jest inaczej. - Udało się wygrać kilka dużych przetargów, m.in. na dostawę aut marek Peugeot, Citroen, Opel, Renault, Hyundai i Ford do naszych kluczowych klientów, takich jak Grupa TP SA, Philip Morris, Netia - mówi Grzegorz Czarnecki, dyrektor ds. sprzedaży korporacyjnej Masterlease. - Dlatego początek tego roku był najlepszym pierwszym kwartałem w historii firmy, czyli od 1999 r. Udało nam się zrealizować plan sprzedaży zakładany do połowy maja - podkreśla.
Na rynku w tym roku uaktywniły się przede wszystkim firmy z branży telekomunikacyjnej i teleinformatycznej, które w poprzednich latach wstrzymywały się z najmem flot.
Masterlease, największa firma sektora CFM, startuje w przetargach jako oferujący finansowanie i serwis. W I kw. do odbiorców tylko w ramach przetargów dostarczył ponad tysiąc aut, zamówionych ma kolejne kilkaset. - Wynajem broni się dobrze, bo pozwala przyjrzeć się kosztom bardzo precyzyjnie. Dlatego liczba zamówień flotowych rosła nawet wtedy, gdy leasing łapał dołki, np. na przełomie lat 2008 i 2009. Podczas kryzysu wzrost sektora utrzymuje się na poziomie 8-9 proc. r./r. - podkreśla Grzegorz Czarnecki. Uważa, że podobny wzrost branża utrzyma w tym roku.
Masterlease ma obecnie w portfelu (dane na koniec marca) ponad 23 tys. aut, z czego ok. 2,5 tys. to leasing, 14 tys. wykorzystywanych jest w ramach zarządzania flotą dla korporacji, gdzie u poszczególnych klientów odpowiada czasem za opiekę nad ponad 500 pojazdami, a reszta - prawie 7 tys. - to flota małych i średnich firm, wynajmujących 2-15 samochodów, w umowach z różnym zakresem serwisu.
W ubiegłym roku flota firmy wzrosła netto o 600 samochodów. - Oczekujemy, że ten rok zakończymy z wynikiem ok. 25 tys. samochodów, co by oznaczało wzrost porównaniu z końcem 2012 r. o 4,5 tys., czyli ponad 20 proc. W 2013 r. nabyliśmy już portfel umów firmy Bawag, z aktywną flotą ponad 800 pojazdów - mówi Grzegorz Czarnecki.
Firma planuje jeszcze jedną akwizycję, która powiększy jej flotę o kolejny tysiąc aut. W sumie na rynku działa jeszcze ok. 25 firm zarządzających flotami w liczbie około tysiąca samochodów.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu