Nowy system transakcyjny ciąży wycenie akcji warszawskiej giełdy
UTP ruszy, nawet jeśli część domów maklerskich nie będzie na to gotowa
Za miesiąc pierwsza sesja giełdowa, która odbędzie się z wykorzystaniem nowego systemu transakcyjnego - UTP. GPW już od dłuższego czasu intensywnie go testuje. W próbach uczestniczą także domy maklerskie. Chodzi bowiem o to, by do 15 kwietnia, kiedy ma wystartować UTP, także ich maklerskie rozwiązania informatyczne były gotowe do bezpiecznej współpracy z nowym systemem giełdowym.
- Część domów maklerskich już jakiś czas temu zameldowała nam, że jest gotowa do uruchomienia UTP - powiedział wczoraj prezes GPW Adam Maciejewski. - Jednak na składanie takich deklaracji jest jeszcze czas - dodał.
GPW chce, by wszystkie instytucje, które powinny dostosować swoje rozwiązania informatyczne do uruchomienia UTP, zdały raporty ze stanu przygotowań 25 marca. Chodzi nie tylko o członków giełdy, lecz także o KNF, KDPW czy dystrybutorów informacji giełdowej. W sumie blisko 100 podmiotów. Giełda oczekuje, że jeśli ktokolwiek będzie miał jeszcze wtedy jakieś problemy z przygotowaniem do uruchomienia UTP, sprecyzuje, na czym polegają i czy zdąży z ich usunięciem do połowy kwietnia.
- Jednak nowy system wystartuje nawet wtedy, gdy część domów maklerskich nie będzie na to jeszcze gotowa - zapowiedział Maciejewski. Brokerów już wcześniej poinformowano, że powinni przygotować awaryjne procedury, które chroniłyby interesy ich klientów. - I z tego, co wiem, każde biuro ma taki plan B - wyjaśniał prezes GPW.
Na wdrożenie UTP na giełdzie baczną uwagę zwracają także analitycy. A zakup nowego systemu przez GPW to jeden z powodów, dla których Espirito Santo Investment Bank wydał dla akcji tej spółki rekomendację "sprzedaj". Jego zdaniem GPW czeka gwałtowny skok wydatków w związku z zakończeniem wdrażania systemu UTP, wyższymi kosztami osobowymi oraz kosztami usług świadczonych przez podmioty zewnętrzne. GPW przyznaje, że jej wydatki na telekomunikację faktycznie wzrosną, ale koszty osobowe - wbrew temu, czego spodziewają się analitycy - miałyby spaść.
Autorzy rekomendacji wskazują jednak także na inne czynniki: z powodu niższych prowizji, jakie obowiązują od początku tego roku, przychody GPW miałyby spaść o ok. 7 proc. W 2012 r. wyniosły 268,8 mln zł. Dający się zaobserwować w styczniu i lutym wzrost obrotów na parkiecie wynikał głównie z pakietowych transakcji sprzedaży akcji PKO BP i Pekao. Zdaniem Espirito Santo w całym roku obroty zwiększą się nieznacznie - o ok. 4 proc.
37 zł wyznaczona przez BESI cena docelowa dla akcji GPW
42,3 zł kurs akcji GPW na zamknięciu wczorajszej sesji
Bartłomiej Mayer
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu