Dziennik Gazeta Prawana logo

Hotelarzom się poprawiło

30 czerwca 2018

Sytuacja jest lepsza niż rok czy dwa lata temu, ale niestety nie we wszystkich segmentach rynku

Ponad 44 proc. hoteli działających w Polsce jest w słabej i bardzo słabej kondycji finansowej - wynika z analizy przygotowanej przez Bisnode Polska na zlecenie DGP. To wynik lepszy od tego z lat poprzednich. W 2010 r. trudną sytuację deklarowało 63 proc. hotelarzy, a rok temu 53 proc. z nich.

Poprawa nastąpiła, mimo większej konkurencji. Przez ostatnie trzy lata przybyło 300 hoteli. Obecnie jest ich już 2,2 tys. Znalazło to odbicie w cenach. Tylko w lutym, według raportu przygotowanego przez wyszukiwarkę Trivago, zmalały one średnio o kilkanaście procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. Największe obniżki były w Poznaniu i we Wrocławiu o odpowiednio 19 i 16 proc., a najmniejsze w miejscowościach turystycznych, takich jak Zakopane czy Sopot - o 5 proc. - Mamy raczej do czynienia z uelastycznieniem się cen niż z faktyczną ich obniżką. Hotelarze przyjęli bowiem zasadę obowiązującą na rynku lotniczym: ceny rosną wraz ze zbliżającym się terminem rezerwacji. Pokoje są wprawdzie tańsze, ale poprawia się frekwencja- tłumaczy Jacek Piasta z Instytutu Hotelarstwa.

Rzeczywiście, jak wynika z danych firmy analitycznej STR Globar, obłożenie w hotelach w styczniu wyniosło 51,5 proc. i było o 1,1 proc. wyższe niż przed rokiem. O opłacalności takiego rozwiązania świadczą też wyniki Grupy Hotelowej Orbis, która w Ibisach najlepszą cenę zapewnia przy rezerwacji pokoju z 20-dniowym wyprzedzeniem. Frekwencja w obiektach grupy poprawiła się w ubiegłym roku z 53,7 do 54,9 proc.

- Daje się jednak zauważyć dysproporcja między hotelami dużymi i małymi. Wśród pierwszych tylko 38 proc. jest w złej i bardzo złej sytuacji, a wśród drugich - już 47 proc. - wyjaśnia Tomasz Starzyk z Bisnode Polska. Najsłabiej radzą sobie zaś hotele z Lubelszczyzny, Pomorza Zachodniego i ze Śląska.

- Najbardziej tracą hotele nastawione na gości biznesowych, co jest następstwem cięcia wydatków przez firmy na wyjazdy służbowe - tłumaczy Jacek Piasta. To spośród nich pochodzi najwięcej hoteli na sprzedaż, których jest obecnie wystawionych niemal sto. Wśród bankrutujących obiektów dominują te, które powstały w ostatnich 2-3 latach. Ich właściciele spodziewali się, że tak jak miało to miejsce w latach 2005-2008, będą mogli osiągnąć zwrot z inwestycji w niecałe 5 lat. Tymczasem ten okres wynosi obecnie 10-12 lat, co według fachowców jest powrotem do normalnego stanu na tym rynku.

@RY1@i02/2013/046/i02.2013.046.00000110a.802.jpg@RY2@

Kondycja hoteli w Polsce poprawia się

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.