Ruszył nowy fixing instrumentów pochodnych
Od wczoraj największe polskie banki biorą udział w fixingu stawek instrumentów pochodnych na stopę procentową. To może być wstęp np. do wprowadzenia na giełdę kontraktów terminowych, dla których stawki z fixingu byłyby punktem odniesienia.
Publikowane są wyceny kontraktów FRA (to umowa, w której jedna strona uzyskuje prawo do płatności odsetkowej w przyszłości na podstawie aktualnej stopy procentowej), IRS (kontrakt, zgodnie z którym dwie strony transakcji wymieniają między sobą co jakiś czas płatności odsetkowe od ustalonej kwoty, wyliczane na podstawie różnych stóp procentowych, np. jedna strona liczy według zmiennej stopy, a druga według stałej) i transakcji OIS (podobnych do IRS). Ceny kontraktów z fixingu publikowane będą każdego dnia roboczego. W kwotowaniach bierze udział siedem banków z czołówki polskiego sektora. Podawane przez nich wyceny, służące do wyliczania stawek fixingowych, muszą być rynkowe. Jednak uczestnicy nie będą musieli zawierać transakcji po zgłoszonych kwotowaniach.
Według Bartłomieja Małochy, kierującego wydziałem transakcji krótkoterminowych BRE Banku i członka zarządu stowarzyszenia ACI Polska, które opracowało zasady wyliczania stawek, uruchomienie fixingów to kolejny etap rozwoju polskiego rynku instrumentów pochodnych. Jego zdaniem ceny kontraktów na stopy procentowe ogłaszane na fixingu mogą być punktem odniesienia dla innych instrumentów pochodnych.
- Dostrzegamy potencjał rozwoju kolejnych segmentów rynku, np. giełdowych instrumentów opartych o pochodne na stopę procentową. Chcemy być uczestnikiem tego rynku - mówi DGP.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu