Mniej bankructw. To pierwszy spadek od 2010 roku
Do 29 grudnia sądy ogłosiły upadłość 823 podmiotów - wynika z danych Coface opracowanych dla DGP
Dla ekonomistów to kolejny dowód na to, że polska gospodarka była mocna w ostatnim roku. - Liczba bankructw reaguje z lekkim opóźnieniem na zmiany koniunktury. Jej tegoroczny spadek to zasługa ożywienia gospodarczego, które zaczęło się już w drugim półroczu 2013 r. i trwało przez cały 2014. Mniejsza liczba upadłości to zasługa poprawy popytu krajowego - wyjaśnia Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.
- Te dane wpisują się w obraz dobrych wyników sektora przedsiębiorstw. Poprawiają się wyniki finansowe i efektywności firm, w czym pomagał stosunkowo słaby złoty wspierający eksport - dodaje główny ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.
Z danych zebranych przez Coface wynika, że zbankrutowało o 7 proc. mniej firm niż rok wcześniej i choć eksperci podkreślają, że dane te mogą wzrosnąć o kilkanaście przypadków, to jednak nie zaważy to na trendzie.
Co ciekawe, problem niewypłacalności narasta w firmach o obrotach powyżej 50 mln zł. W tym roku ich udział wyniósł już 13 proc., czyli ponad dwa razy więcej niż w 2011 r. Największa w tym roku była ogłoszona przez sąd w maju upadłość spółki Domex, właściciela m.in. sieci ponad 250 marketów Avans. W pierwszej piątce znalazły się też: Infrastruktura Kapuścińska, Fagormastercook, Alpine Bau GMBH, Henpol.
Liczba bankrutów wzrosła też wśród przedsiębiorstw o obrotach do 5 mln zł. W tym roku ich udział w ogólnej liczbie wyniósł 31 proc., czyli o 2 pkt proc. więcej niż w 2013 r. Z kolei, choć najwięcej upadłości zdarza się wśród średnich firm (z przychodami od 5 do 50 mln zł), w tym roku ich udział zmalał o 3 pkt proc. w porównaniu do ubiegłego roku - do 56 proc.
Największy spadek w liczbie upadłości - o 21 proc. rok do roku - odnotowało budownictwo. - To efekt wysokiej bazy w latach poprzednich, ale też dostosowania się większości firm do trudniejszych warunków. Poprawa koniunktury w budownictwie mieszkaniowym i spodziewany wzrost poziomu inwestycji infrastrukturalnych dają podstawę do ostrożnego optymizmu w tym sektorze też w 2015 r. - komentuje Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface.
Poprawa sytuacji nastąpiła też w produkcji i przetwórstwie przemysłowym. W pierwszej branży upadłych firm było mniej o 14 proc., a w drugiej o 17 proc. Najlepszy bilans w tym zakresie uzyskał sektor produkcji wyrobów z drewna, metalu i surowców mineralnych oraz maszyn i urządzeń elektrycznych. - To efekt kończącej się zapaści w budownictwie i rosnącego popytu ze strony firm budowlanych, a także klientów prywatnych, remontujących domy - wyjaśnia Marcin Siwa.
O 6 proc. mniej firm "przewróciło się" także w handlu. To zasługa hurtowni, których ubyło o 5 proc. mniej niż w ubiegłym roku, bo liczba upadłości sklepów detalicznych wzrosła o 7 proc.
Branżą sektora produkcyjnego, w której widoczne było w tym roku pogorszenie płynności finansowej i wzrost liczby bankructw, jest produkcja spożywcza. Zdaniem ekspertów to skutek sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję i rosyjskiej odpowiedzi w postaci embarga. Nie pomogły też słaby wzrost gospodarczy w krajach UE utrudniający sprzedaż na tamtejsze rynki oraz rosnąca konkurencja w kraju. - Dalsze upadłości są nieuniknione w mleczarstwie. Tylko firmy o odpowiednim poziomie produkcyjnym są w stanie osiągnąć wymagane przez sieci niskie marże, a tym samym utrzymać się na rynku - uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Według ekonomistów wydarzenia na Ukrainie oraz wzajemne sankcje nakładane przez UE i USA z jednej strony, a Rosję z drugiej mogą wpłynąć negatywnie na liczbę upadłości w przyszłym roku. Grzegorz Maliszewski z Banku Millennium uważa, że najbardziej zagrożone są branża chemiczna, spożywcza i transport. A Rafał Benecki z Banku ING dodaje: - Drugim czynnikiem ryzyka może być sytuacja w górnictwie. Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z jego restrukturyzacją, co może przełożyć się negatywnie na wyniki firm współpracujących z tym sektorem.
@RY1@i02/2014/252/i02.2014.252.00000020b.802.jpg@RY2@
Patrycja Otto
Marek Chądzyński
Portret polskich dłużników. Postawili domy, a nie stać ich na raty - na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu