Klienci wymuszają skrócenie czasu dostaw
Rozwój e-commerce powoduje, że pełne ręce roboty mają także firmy kurierskie
Poczta Polska tuż przed świętami ogłosiła, że w ostatnim tygodniu przed Wigilią (15-21 grudnia) przez jej sortownie przeszło dwa razy więcej paczek niż zwykle. Wniosek: jeszcze nigdy Polacy nie kupili tyle w sklepach internetowych. - Rekord świadczy o tym, że Polacy już na dobre polubili zakupy online. Wiedzą też, kiedy zamówić prezenty w sklepach internetowych, aby wygodnie i bezpiecznie otrzymać przesyłkę na czas - wskazuje Sławomir Żurawski z Poczty Polskiej.
Spółka, która zapowiada od jakiegoś czasu aktywną walkę o zwiększenie udziałów w rynku paczek, aby sprostać obsłudze zamówień, zdecydowała np., że w grudniu jej kurierzy doręczają paczki także w soboty i niedziele.
O rekordowej liczbie zamówień już przed świętami mówił też InPost. Dostawę za pomocą paczkomatów firmy umożliwia obecnie blisko 5 tys. e-sklepów funkcjonujących pod własną domeną (m.in. Merlin, MediaMarkt, Saturn, Gandalf.com.pl, Answear.com) oraz 30 tys. sprzedawców oferujących swoje produkty na Allegro.
- W okresie przedświątecznych zakupów po raz kolejny odnotowaliśmy rekordową liczbę zamówień. Z naszych wstępnych szacunków wynika, że liczba dostarczonych przez nas przesyłek w Polsce jest 3-krotnie większa w porównaniu ze średnim wolumenem odnotowywanym w miesiącach wakacyjnych. 16 grudnia padł rekord zamówień w historii paczkomatów InPostu, ich liczba była 5-krotnie wyższa niż w dowolnym dniu w okresie letnim - informuje Maciej Padjas, dyrektor marketingu Paczkomatów InPost. W tym roku firma, poza typowymi paczkomatami, których w kraju jest 1100, korzystała też z paczkomatów mobilnych, czyli samochodów, z których także wydawane były przesyłki.
- W całej branży logistycznej i kurierskiej okres od listopada do końca grudnia to czas wzmożonej pracy. Liczba obsługiwanych przez nas przesyłek w tym czasie rośnie średnio o 40 proc. - mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska.
Coraz szersza paleta usług i udogodnienia w dostawach oferowane przez firmy kurierskie nie powinny dziwić, bo rynek KEP (przesyłki kurierskie, ekspresowe i paczkowe) jest jednym z głównych beneficjentów rozwoju e-commerce. W 2009 r. wartość tego segmentu szacowano na ok. 3,4 mld zł, a teraz na ok. 5 mld zł. Szacunki wskazują, że w 2015 r. może ona sięgnąć 5,3 mld zł. To wskazywałoby na wzrost rynku o średnio 9 proc. rocznie.
- Dynamika rynku usług kurierskich w Polsce jest ogromna. Decydujący wpływ na to ma wzrost handlu w internecie. Szacuje się, że będzie on zachowany jeszcze przez najbliższe kilka lat, bo handel w sieci w Polsce jest dopiero w początkowej fazie rozwoju. W krajach wysokorozwiniętych stanowi on ok. 10 proc. całego handlu detalicznego - wskazuje Paweł Kacperek, niezależny ekspert rynku usług kurierskich.
Ruchy firm specjalizujących się w przesyłkach wskazują, że zamierzają one mocno walczyć o udziały w rosnącym rynku. InPost w listopadzie tego roku zawarł z Allegro porozumienie o strategicznej współpracy dotyczące dostaw produktów zamawianych online.
Dalej poszło DPD, któremu w tym roku udało się przejąć Siódemkę, rodzimą firmę kurierską. - Przejęcie spowodowało, że obecnie Grupa DPD jest drugą siłą na rynku kurierskim z około 24-proc. udziałem. Korzystając z efektu skali, połączone spółki będą mogły zaoferować klientom jeszcze wyższą jakość usług i nowoczesne narzędzia dla e-commerce, co z czasem przełoży się na wzrost liczby obsługiwanych przesyłek - mówi Rafał Nawłoka.
Dodaje, że DPD Polska, należące do holdingu GeoPost, którego właścicielem jest LaPoste - poczta francuska, zbudowało swoją pozycję w Polsce dzięki obsłudze klientów korporacyjnych i międzynarodowych, a fuzja wzmocni ofertę dla małych i średnich przedsiębiorstw, a w szczególności dla e-commerce. Roczny obrót połączonych firm ma przekraczać 1 mld zł.
Przedstawiciele branży wskazują, że wraz z rozwojem e-commerce rosną oczekiwania klientów. To powoduje, że systematycznie skraca się m.in. czas oczekiwania na przesyłki. - Jeszcze niedawno normą była dostawa w ciągu 48 godzin od momentu nadania, teraz czas ten wynosi 24 godziny. Konsumenci robią się niecierpliwi, coraz częściej wspomina się o dostawie tego samego dnia, a niektórzy operatorzy już opracowują usługi dostawy do godziny od złożenia zamówienia - mówi Maciej Padjas.
Patrycja Otto
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu