Bohaterowie wciąż są głodni sukcesu
Czy prowadzenie małego biznesu wymaga bohaterstwa? Liczą się odwaga, zdolność do ponoszenia ryzyka i wytrwałość - twierdzą eksperci
Uczestnicy panelu dyskusyjnego, kończącego drugą edycję konkursu Dziennika Gazety Prawnej i PKO Banku Polskiego, Bohaterowie MSP różnili się jedynie co do definicji pojęcia, ale zgodni byli, że wciąż nie jest łatwo z sukcesem prowadzić w Polsce mały lub średni biznes.
Urszula Widelska, członek zarządu Instytutu Badań i Analiz Vivade z Białegostoku, zauważyła, że dla przedsiębiorcy najważniejsze jest zarabianie pieniędzy, a żeby to robić, nieraz trzeba stawić czoło wyzwaniom nie tylko biznesowym. - Dziś prowadzenie biznesu wymaga poświecenia swojego czasu, często kosztem rodziny i domu. Dla kobiet to duże wyzwanie godzić interesy, nieraz sprzeczne - biznesowe i prywatne - przekonywała Widelska.
Jak niebezpieczne i stresogenne jest prowadzenie firmy, zdaniem Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), biorącego udział w dyskusji, może świadczyć liczba skarg, które wpływają z firm do ZPP. - Zdarza się, że mamy ponad 30 interwencji dziennie w sprawach naszych członków - mówił. Podkreślił też, że bohaterem w sektorze MSP trudniej być na prowincji niż w wielkim mieście, ponieważ na poziomie powiatu czy gminy kultura urzędnicza i standardy zachowań urzędników wciąż są na niższym poziomie niż w metropoliach i mogą czasami wymagać od przedsiębiorców wiele determinacji w załatwianiu codziennych biznesowych spraw.
- Taki stan rzeczy jest poniekąd pochodną bardzo niskiego w Polsce poziomu kapitału społecznego zaufania - twierdził Tomasz Połaski, prezes Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw (FMSP). Podkreślił on, że z badań społecznych wynika, iż wśród Polaków poziom kapitału społecznego zaufania sięga zaledwie 17 proc., wśród przedsiębiorców 40 proc., podczas gdy w krajach skandynawskich dochodzi do 80 proc.
- Bohaterstwo MSP polega przede wszystkim na tym, że przedsiębiorcy ponoszą największe ryzyko. Jednocześnie mają najlepsze pomysły, jednak brakuje im kapitału. Problem w tym, że banki nieraz widzą inaczej perspektywy danej branży niż przedsiębiorcy - mówiła Maria Waśkiewicz z białostockiej firmy Wimar.
Dyskusję o bohaterstwie w sektorze MSP doskonale podsumowuje opinia Agnieszki Wardak, dyrektora Departamentu Klientów Małych i Średnich Przedsiębiorstw w PKO Banku Polskim, że co roku w Polsce tyle samo powstaje nowych firm, co upada. - Decydując się na otwarcie firmy, szukamy niezależności i realizacji swoich pasji. Jednak nie zawsze to się udaje - mówiła. Zdaniem przedstawicielki PKO Banku Polskiego, to właśnie po stronie banków leży obowiązek doradztwa przedsiębiorcy czy dane przedsięwzięcie dobrze rokuje, czy jest obarczone zbyt wysokim ryzykiem. Z racji doświadczenia, jakie mają instytucje finansowe w analizie i ocenie różnego rodzaju inwestycji typu start-up czy na finansowanie przedsięwzięć związanych z rozwojem firmy. Tylko PKO Bank Polski ma w swoim portfelu ponad 370 tys. przedsiębiorstw z sektora MSP.
Firmy nie tylko zarabiają
Mały i średni biznes jest w Polsce kojarzony przede wszystkim jako przedsięwzięcie nastawione na zarabianie pieniędzy. Mirella Panek-Owsiańska, prezeska Forum Odpowiedzialnego Biznesu, zwróciła uwagę, że nie jest to jedyna jego rola. - Mikrofirma ma zarabiać, ale też tworzyć pewną wartość. A są nią m.in. relacje ze swoimi pracownikami, klientami czy dostawcami oraz stosunek do środowiska naturalnego, lokalnego otoczenia i sąsiadów - zauważa Panek-Owsiańska. Dodała, że w pewnej mikroskali firmy odpowiadają również za takie zjawiska jak zmiany klimatu, niekorzystne zmiany demograficzne - starzenie się społeczeństw, czy za rosnące rozwarstwienie społeczne. Badania pokazują, że firmy, które tworzą wartości pozabiznesowe dla swojego otoczenia są z reguły lepiej nie tylko zarządzane, ale też postrzegane przez otoczenie, cieszą się szacunkiem. Urszula Widelska z Vivade dodała, że ważna jest nie tylko odpowiedzialność, lecz także kapitał relacyjny, to jest jakość wzajemnych stosunków między firmą a jej środowiskiem biznesowym.
Czy wystarczy 25 lat wolności gospodarczej, by polskie spółki poczuły się firmami odpowiedzialnymi? Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów wyraził przekonanie, że nawet sektor MSP stać na społeczną odpowiedzialność, dbanie o interesariuszy, kapitał społeczny czyli zaufanie oraz o środowisko naturalne. - Z drugiej strony takie przedsięwzięcia jak branżowe klastry, które oparte są na współpracy i zaufaniu wielu firm z danego terenu, nie cieszą się u nas powodzeniem. W Niemczech klastrów jest ok. 10 tys. a w Polsce zaledwie 300 - skonstatował Łącki.
Banki łagodzą ryzyko
Bohaterstwo założenia własnego biznesu, ekspansji czy udziału w klastrze prędzej czy później sprawdza się do zebrania odpowiednich środków i zainwestowania ich z głową, czyli przy jak najmniejszym ryzyku. Zdaniem Agnieszki Wardak z PKO Banku Polskiego to banki, udzielając kredytu na finansowanie wszelkich przedsięwzięć obok przedsiębiorców ponoszą największe ryzyko. - PKO Bank Polski rocznie udziela ok. 10 mld zł kredytów na finansowanie działalności bieżącej i inwestycyjnej polskich firm. Anna Waśkiewicz z Wimaru uznała jednak, że zaangażowanie banków jest zbyt małe. Jej zdaniem powinno ono być symetryczne czyli 50:50 w każdym finansowanym przedsięwzięciu.
Mali też są innowacyjni
Żeby banki angażowały się w realizację pomysłów przedstawianych przed przedsiębiorców, muszą one gwarantować opłacalność. Aby tak było, z czym zgodziła się większość dyskutantów, pomysły muszą być oparte na innowacjach. Optymistycznie sytuację ocenił Tomasz Połaski, według którego innowacyjność polskich przedsiębiorców jest na wysokim poziomie, ale znacznie gorzej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o wykorzystanie dobrych pomysłów. Zauważył, że tylko 20 proc. innowacyjnych rozwiązań jest wdrażana, a 80 proc. trafia do kosza.
Cezary Kaźmierczak podkreślił, że wskaźniki innowacyjności są może i niezłe, ale brakuje nam - poza żywnością i półproduktami - towarów, z którymi możemy wyjść na zewnątrz, o globalnych markach nie wspominając.
- Nie jest z tym tak źle - polemizowała Mirella Panek-Owsiańska, przywołując przykład firmy, która odpady ze smażalni frytek sprzedaje pobliskiej biogazowni, jako pomysł prosty i niewymagający wielkich nakładów. - Wystarczy pomyśleć, dogadać się z sąsiednią firmą, spojrzeć szerzej niż własna branża - przekonywała.
Z kolei Agnieszka Wardak zwracała uwagę, że MSP muszą szukać innowacji, by się rozwijać, a banki wdrażać innowacje, by sprostać oczekiwaniom klientów, obniżyć koszty, a jednocześnie ułatwić życie przedsiębiorcom.
Branże z przyszłością
Czy są branże, które dają duże szanse na odniesienie sukcesu? Tomasz Połaski na tak postawione pytanie udzielił prostej odpowiedź: Trzeba inwestować w dobry produkt. A Adam Łącki zwrócił uwagę, że w wytyczaniu przyszłego kierunku rozwoju branży czy regionu wielką rolę do spełnienia mają sami przedsiębiorcy. - Problem polega na tym, że sami przedsiębiorcy często nie są zainteresowani sprawami, które decydować będą o ich przyszłości. Na przykład na ankiety urzędów marszałkowskich w sprawie tego, czy wesprzeć branże, które gwarantują rozwój, czy podzielić pieniądze proporcjonalnie, odpowiedziało jedynie 3 proc. pytanych spółek - mówił Łącki.
Agnieszka Wardak zalecała inwestowanie w branże do tej pory nieodkryte. A Panek-Owsiańska w usługi dla osób starszych, np. telemedycynę. Cezary Kaźmierczak radził postawić na eksport żywności i materiałów budowlanych, ponieważ jest spore zainteresowanie tymi produktami. Ostatnio np. ze strony Chin, Kazachstanu czy Gruzji. - Nie wszystkim się powiedzie, ale warto ryzykować - stwierdził Kaźmierczak.
@RY1@i02/2014/243/i02.2014.243.13000020a.802.jpg@RY2@
FOT. WOJCIECH GÓRSKI
Uczestnicy debaty (od lewej): Adam Łącki (KRD), Agnieszka Wardak (PKO Bank Polski), Edward Połaski (FMŚP), Mirella Panek-Owsiańska (FOB), Urszula Widelska (IBiAV), Cezary Kaźmierczak (ZPP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu