Małe firmy umacniają się na rynku
Najtrudniejsza dla MSP sytuacja jest w sektorze budowlanym i handlowym. Badania Bisnode pokazują, że bardzo dobrze radzą sobie za to małe i średnie firmy z sektora usług
Tak dobrze w polskiej gospodarce nie było od początku 2009 r. - wynika z najnowszego raportu "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" opracowanego przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. W III kwartale 2014 r. 24,9 proc. przedsiębiorstw nie miało żadnych kłopotów z terminowym otrzymaniem zapłaty, a u kolejnych 20,6 proc. problem ten malał. Redukcja zatorów płatniczych nie przebiega jednak równomiernie. Najlepiej pod tym względem radzą sobie mikroprzedsiębiorstwa, gorzej zaś firmy małe, zatrudniające od 10 do 49 pracowników. Dowodem na to są dane o bankructwach. W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, dominują wśród takich firm te z sektora MSP. Ich odsetek w ogóle bankrutujących podmiotów jednak spada.
- W tej liczbie zdecydowaną większość, bo blisko 90 proc. stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające do 50 pracowników - tłumaczy Marcin Siwa, dyrektor działu oceny ryzyka w Coface.
Z kolei jak wylicza Euler Hermes, w tym roku ich udział sięga 94 proc. Dla porównania w 2013 r. firmy z sektora MSP odpowiadały za 95 proc. opublikowanych orzeczeń o upadłościach, a w 2012 r. - za 93 proc.
- Jeśli chodzi o średni obrót firm z omawianej grupy, to w tym roku wynosi on 9,7 mln zł. To o prawie 2 mln zł mniej niż w 2013 r., ale już i 100 tys. więcej niż w 2012 r. - dodaje Grzegorz Błachnio, analityk w Euler Hermes.
Najtrudniejsza sytuacja wciąż jest w sektorze budowlanym i handlowym. W tym pierwszym jest to wynikiem zastoju, jaki rozpoczął się w 2012 r. Nagły spadek liczby prowadzonych inwestycji infrastrukturalnych oraz spadek popytu na mieszkania zmniejszył liczbę zleceń podwykonawczych dla mniejszych podmiotów, a dodatkowo sprawił, że większe firmy często kredytowały się kosztem podwykonawców, opóźniając płatności i pogrążając finansowo wiele z nich.
- W handlu mamy natomiast do czynienia z rosnącą konsolidacją rynku. W myśl zasady "duży może więcej" wielkie sieci przejmują rynek małych firm handlowych i sklepów, dysponując lepszymi warunkami dostaw, a przez to oferując na rynku znacznie korzystniejsze ceny - komentuje Marcin Siwa.
Sytuacja uległa pogorszeniu również w handlu hurtowym. Według danych KRD ten sektor ma do odzyskania od swoich kontrahentów 1,2 mld zł.
- Handel jest bardzo mocno narażony na powstanie zatorów płatniczych. Wielu hurtowników oferuje swoje towary sklepom z odroczonym terminem płatności. A to, może skutkować powstaniem zaległości finansowych, jeśli nasz kontrahent okaże się nieuczciwy - mówi Waldemar Sokołowski, prezes Rzetelnej Firmy.
Dla porównania obecne zadłużenie branży handlowej wynosi 900 mln zł., co oznacza w porównaniu z lutym 2013 r. wzrost o 10 proc.
- Zmiana w poziomie zadłużenia wynika nie tylko z tego, że sytuacja handlu się pogarsza. Wpływ na to ma także wzrost świadomości wierzycieli, którzy poszukują nowych metod na odzyskiwanie pieniędzy. Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która od półtorej roku umożliwia obciążenie dłużnika kosztami windykacji sprawiła, że wielu wierzycieli wpisuje takie długi do rejestru dłużników i zleca ich odzyskanie firmom windykacyjnym - mówi Radosław Koński, dyrektor departamentu windykacji w firmie Kaczmarski Inkasso.
Korzystniejsza jest sytuacja małych firm w usługach i transporcie. Niskie koszty prowadzonej działalności oraz większa elastyczność pozwalają z jednej strony przetrwać okresy kryzysu, z drugiej oferować zarówno klientom końcowym jak i zleceniodawcom usługi po konkurencyjnych cenach.
Badania Bisnode pokazują, że dobrze radzą sobie firmy z sektora usług, dzięki czemu były w stanie obrobić straty z lat początku kryzysu. W szczególności dotyczyło to przedsiębiorstw operujących w transporcie, magazynowaniu, a także działalności administracyjnej.
Najwięcej firm z sektora MSP funkcjonuje w woj. mazowieckim, śląskim, wielkopolskim i pomorskim. Fakt ten nie powinien dziwić, bowiem doskonałe warunki, jak również sąsiedztwo większości centrali największych korporacji, sprzyjają prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Nie tylko małych. Te duże również najczęściej powstają i działają w tych regionach. Najmniej przedsiębiorstw lokalizuje się we wschodnich województwach wschodnich i w województwie opolskim.
- Można jednak przyjąć, że firmy z sektora MSP, a szczególnie te zestawione w tegorocznym rankingu przeszły przez kryzys sucha nogą. To za sprawą upatruje się w ich elastyczności i stabilności. Dzięki niej, błyskawicznie reagują na zmieniający się rynek - uważa Tomasz Starzyk z Bisnode Polska.
Duże firmy, choć stabilne to nie rosną tak szybko jak te najmniejsze. Małe firmy nie cięły kosztów, lecz je racjonalizowały, nie rezygnując z powiększania wydatków tam, gdzie wydawało im się to słuszne.
Warto wspomnieć, że w tej edycji Skrzydeł Biznesu w porównaniu do tej sprzed roku i sprzed dwóch lat odnotowywano zdecydowanie większą ilość firm budowlanych i transportowych. Wydaje się, że to doskonale wróży na przyszłość polskiej gospodarce i stanowi wyraźny i namacalny dowód na ożywienie.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu