Ma poważny kłopot z frankiem
Złote referendum w Szwajcarii i jego ewentualne skutki mogą być najważniejszą próbą w dotychczasowej karierze prezesa Narodowego Banku Szwajcarii Thomasa Jordana
Awans na stanowisko prezesa SNB Jordan zawdzięcza pośrednio mediom. To właśnie prasa, przed prawie trzema laty, ujawniła skandal, w wyniku którego poprzedni prezes Narodowego Banku Szwajcarii Philipp Hildebrand zmuszony był złożyć swój urząd. Latem 2011 r. żona Hildebranda Kashya kupiła za franki szwajcarskie ponad 0,5 mln dol. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że trzy tygodnie później SNB znacząco osłabił franka względem waluty amerykańskiej. Pani prezesowa zarobiła na transakcji krocie, ale mąż nie umiał dowieść, że nie maczał w tym palców, i w styczniu 2012 r. został zmuszony do dymisji. Jego fotel - na razie jako p.o. prezes - zajął ówczesny wiceprezes banku Thomas Jordan.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.