Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

E-commerce napędza rynek paczek

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Chociaż ponad 80 proc. Polaków polubiło zakupy w internecie, to połowa z nich skarży się na kłopoty związane z dopasowaniem dogodnego dla nich czasu odbioru paczki do godzin pracy kurierów

Jeśli utrzyma się dotychczasowa 20-proc. dynamika rozwoju polskiego rynku e-commerce, jego wartość może przekroczyć w tym roku 30 mld zł. Oznaczałoby to 6-proc. udział w sprzedaży detalicznej w ogóle. Jeszcze w 2010 r. było to zaledwie 2,2 proc. W 2012 r. Polacy kupili przez internet towary i usługi o wartości 22 mld zł. Szacuje się, że w stosunku do 2011 r. tego rodzaju sprzedaż wzrosła o 23 proc. Eksperci oceniają, że w 2013 r. roku dynamika wzrostu handlu internetowego wyniosła 21,5 proc., a sprzedane w ten sposób towary i usługi były warte ponad 26 mld zł.

Rozwijający się w dużym tempie rynek e-commerce to łakomy kąsek dla firm pocztowych i kurierskich. Konkurencja jest coraz większa, dlatego operatorzy pocztowi nie koncentrują się już wyłącznie na transporcie i doręczaniu przesyłek, tak jak w początkowych fazach rozwoju handlu w internecie. Klienci przy wyborze sposobu przekazania paczek coraz częściej kierują się bowiem kompleksowością rozwiązań, dodatkowymi usługami i liczbą miejsc odbioru przesyłek. Wygrywają ci, którzy zaoferują monitoring paczek, preawizację sms-ową lub sms-owe i e-mailowe potwierdzenie odbioru przez klienta. Ogromne znaczenie ma też liczba placówek, w których paczkę będzie można odebrać, jeśli kurier nie zastanie nas w domu. Z opublikowanych właśnie badań wynika, że chociaż ponad 80 proc. Polaków polubiło zakupy w internecie, to połowa z nich skarży się na kłopoty związane z dopasowaniem dogodnego dla nich czasu odbioru paczki do godzin pracy kurierów.

Operatorzy o tym wiedzą, więc proponują coraz bardziej elastyczne formy usług pocztowych. - Poczta Polska mocno stawia na budowę sieci samoobsługowych urządzeń nadawczo-odbiorczych. W przyszłym roku powstanie ich kilkakrotnie więcej niż 36 kiosków nadawczych uruchomionych w tym roku - powiedział agencji ISB Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej. Dodał, że obecnie narodowy operator jest w trakcie wyboru partnerów technologicznych, którzy postawią samoobsługowe urządzenia nadawczo-odbiorcze, czyli odpowiednik paczkomatów, należących do InPostu. - W tym roku chcemy wyjść z ekspansją klasycznych maszyn. Na początku postawimy kilka, ale w przyszłym roku Poczta Polska zdecydowanie przyspieszy realizację tego projektu. To będą maszyny w placówkach, lokalizacjach zewnętrznych, ale też wolno stojące. Traktujemy to jako jeden z trzech sposobów dotarcia do klienta - podkreślił Wojtas.

Poczta Polska uruchomiła w tym roku 36 listomatów przy placówkach samoobsługowych i 36 kiosków nadawczych, gdzie można nadać i odebrać list lub małą paczkę. Można też to zrobić w sieci ok. 4,5 tys. placówek pocztowych.

Także UPS zmienił niedawno sposób dowożenia paczek. Zakładając konto na specjalnym portalu internetowym, można zarządzać przesyłką niemalże do ostatniej chwili, czyli do momentu jej dostarczenia. Jeśli na przykład podaliśmy sprzedawcy adres domowy i okazało się później, że w dniu dostawy nie będzie nas w domu, na stronie internetowej przekierujemy kuriera w inne miejsce. Jeśli tego nie zrobimy, po pierwszej nieudanej próbie dostarczenia paczka trafi do UPS Access Point, gdzie będzie można ją odebrać. Firma obiecuje, że ma być wiele tego rodzaju miejsc odbioru w całej Polsce.

Od września ubiegłego roku paczkę do 25 kg można nadać i odebrać także na 850 stacjach Orlen. Usługa jest realizowana wspólnie z firmą Dazumi. Umożliwia składanie zamówień np. w sklepach internetowych ze wskazaniem wybranej stacji w sieci PKN Orlen, gdzie kupujący chciałby odebrać paczkę. Adresaci są powiadamiani sms-em o statusie przesyłki i sami decydują, kiedy ją odbiorą.

Obecnie największy udział w rynku KEP (kurier, ekspres, paczka) ma DPD, które po połączeniu z Siódemką obsługuje ok. 40 proc. przesyłek. Poczta Polska ma 17-proc. udział w rynku paczek i dzięki podejmowanym działaniom planuje jego zwiększenie do ponad 20 proc. w 2017 r. W tym okresie mają również wzrosnąć przychody PP z rynku KEP. W 2012 r. w ujęciu porównywalnym, czyli po wyłączeniu efektu wzrostu składki rentowej, wyniosły 6,16 mld zł i były niższe o 4 proc. w stosunku do poprzedniego roku oraz o 6 proc. w stosunku do 2010 r., kiedy to wynosiły 6,53 mld zł. Największy polski operator pocztowy planuje, że w 2017 r. przychody osiągane ze sprzedaży usług kurierskich oraz dostarczania paczek będą stanowiły 29 proc.

Piotr Boniecki

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.