Polskie koncepty na eksport
Już 93 polskie sieci rozwijają się poza krajem. Bardzo często inwestorami są nasi rodacy
Otrzymujemy coraz to nowe zapytania o możliwość otwarcia sklepu poza Polską. Głównie od rodaków mieszkających za granicą, w tym przede wszystkim w Wielkiej Brytanii. Ale naszą siecią interesują się też osoby przebywające na stałe w Danii - informuje Beata Knap z firmy Power Sun Eugeniusz Marszał, rozwijającej sieć pod logo Nasz Naleśnik. Zainteresowanie potwierdza też firma Wójcik Fashion Group, która za granicą uruchomiła już 15 sklepów z odzieżą dziecięcą. - Zapytania napływają z Anglii, Austrii, Niemiec oraz Czech. Przede wszystkim od Polaków, którzy od 15-20 lat mieszkają poza krajem, ale utrzymują kontrakt z Polską - tłumaczy Marek Szostak, dyrektor ds. rozwoju w Wójcik Fashion.
Sieci nie ukrywają, że możliwość nawiązania współpracy z Polonią jest dla nich sposobem na przyspieszenie zagranicznej ekspansji. Co więcej, bez zaangażowania własnego kapitału. Bo koszty uruchomienia placówki ponosi inwestor.
Obecnie za granicą w największym stopniu rozwijają się sieci z branży odzieżowo-obuwniczej. Swoje placówki posiada już 28 z nich. Ten kierunek obrała też gastronomia, firmy kosmetyczne, czy meblarskie. Najwięcej firm rozwija się w krajach ościennych. Przede wszystkim ze względu na podobieństwo kulturowe tych krajów do Polski. Na dalekich rynkach, m.in. w krajach arabskich, Chinach czy Indiach niezwykle istotna jest znajomość lokalnych przepisów i zwyczajów, bez której czasem nie sposób w ogóle podjąć działalności - np. w Dubaju nie otworzy się własnego sklepu bez lokalnego partnera gospodarczego.
Gdzie najlepiej zaistnieć z biznesem? Przy wyborze kierunku rozwoju warto kierować się intuicją, ale i wnikliwymi analizami rynków, które są przedmiotem zainteresowania, trzeba mieć świadomość swoich mocnych i słabych stron, i nie próbować wchodzić do danego kraju z pomysłem, który funkcjonuje tam już od lat i rynek jest zagospodarowany. Efekt nowości jest bardzo pożądany. W krajach, gdzie istnieje silna Polonia, bezpiecznie jest, jak doradzają eksperci, postawić na typowo polski produkt. Wówczas można mieć nadzieję, że przyjmie się dobrze wśród lokalnej społeczności, a tym samym placówka odniesie sukces.
A od czego zacząć zagraniczną ekspansję? Przede wszystkim od znalezienia odpowiedniego lokalu, oczywiście w dobrym punkcie, czyli w miejscu, gdzie jest odpowiednio duży ruch. Jeśli lokal jest właściwie usytuowany, ma szansę szybko znaleźć swoje miejsce w świadomości konsumentów. Przy szukaniu lokalu można wspomóc się miejscowym biurem nieruchomości, które doradzi, czy w danym kraju i mieście handel i usługi koncentrują się przy głównych ulicach, czy tak jak w Polsce w galeriach handlowych.
Marek Szostak, dyrektor ds. rozwoju, członek zarządu Wójcik Fashion, podkreśla, że należy przeprowadzić dokładną analizę rynku pod względem tego, co się najlepiej sprzedaje w interesującej przedsiębiorcę branży. - Na przykład w branży odzieżowo-obuwniczej mowa nie tylko o asortymencie, czyli czy będą to ciepłe, czy lżejsze ubrania, jego kolorystyce, fakturze, lecz także o rozmiarach. Wiedza na ten temat pomoże zamówić pierwszy towar do sklepu - wyjaśnia.
Sieci franczyzowe podkreślają, że otwarcie sklepu za granicą kosztuje nawet o 20-25 proc. drożej niż w Polsce. Wynika to nie tylko z wyższych czynszów za lokale handlowe, ale i kosztów wyposażenia. W branży odzieżowej i obuwniczej jest to też związane z koniecznością dostarczenia towarów nieco dalej niż zwykle. Z drugiej jednak strony można zarobić też więcej niż w Polsce - od kilku do nawet kilkunastu procent. W sektorze modowym bowiem niczym nadzwyczajnym nie są marże na poziomie ponad 60 proc. Największe są do osiągnięcia na wschodzie Europy. Przed konfliktem ukraińskim prym pod tym względem wiodła Rosja.
Analitycy i doradcy, zapytani o najbezpieczniejsze kierunki rozwoju dla polskich sieci, bez wahania wymieniają kraje ościenne, w tym zwłaszcza Czechy, Słowację, kraje nadbałtyckie.
Przede wszystkim dlatego, że w tych krajach konsumenci i ich potrzeby są zbliżone do tych, jakie mają Polacy. Poza tym są to kraje, w których najdynamiczniej rozwija się rynek handlowy. Mowa o galeriach, przez co łatwiej niż na zachodzie Europy znaleźć powierzchnie do wynajęcia. Są to też kraje, w których ciągle wielu zachodnich marek jeszcze nie ma.
@RY1@i02/2014/199/i02.2014.199.13000040e.802.jpg@RY2@
Polskie koncepty sprzedają się za granicą
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu