Nagrodzeni za światowy sukces
Przedsiębiorstwo podbija rynek wtedy, gdy pracownicy mają ogromne zaufanie do szefa, a on z kolei ograniczone do zespołu - stwierdzili zgodnie laureaci Wizjonerów 2014. Dziennik Gazeta Prawna wręczył je po raz trzeci podczas sopockiego Europejskiego Forum Nowych Idei
W tym roku nagrody otrzymali:
producent filmu "Ida". Otrzymał Wizjonera za osiągnięcie światowego sukcesu biznesowego w sztuce. "Ida" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego wzięła udział w prawie 50 festiwalach w Polsce i za granicą, zdobywając 35 nagród. Film obejrzało m.in. 500 tys. Francuzów, 450 tys. Amerykanów i 100 tys. Włochów.
dostał Wizjonera za wizję ekspansji międzynarodowej i determinację w jej rozwijaniu. Grupa Asseco jest największą polską firmą informatyczną notowaną na GPW w Warszawie i skutecznie konkuruje ze światowymi liderami. Działa już w 43 państwach świata.
nagrodzony za uczynienie z Polski lidera w płatnościach kartami zbliżeniowymi. Jeszcze w 2007 r. konsumenci traktowali karty tego typu jako nowinkę technologiczną i prawie nikt nie wierzył, że staną się produktem masowym. Teraz ma je w portfelu niemal każdy.
otrzymał Wizjonera za otwartość na zmiany i podjęcie trudu działania w absolutnie dziewiczej niszy. W 2003 r. dostał od znajomego afrykańskie ślimaki. W tym samym czasie szukał pomysłu na biznes, dzięki któremu mógłby połączyć pracę z mieszkaniem na wsi. Wykorzystał nietypowy podarunek. Jego gospodarstwo niedaleko Elbląga ma 2,5 h, a ślimaki trafiają stamtąd również na eksport.
odebrał nagrodę za konsekwentne przekuwanie marzeń w sukces biznesowy na skalę światową. W nowoczesnych zakładach w Bydgoszczy powstają lokomotywy, tramwaje i wagony konkurujące z najlepszymi konstrukcjami tego typu na świecie. PESA w ubiegłym roku uzyskała 1,6 mld zł przychodów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w 2008 r. Plan na ten rok to 1,9 mld. Tabor spółki jeździ po torach każdego regionu Polski oraz m.in. na Litwie, Białorusi, Ukrainie, we Włoszech czy we Kazachstanie.
Po wręczeniu nagród odbyła się debata na temat: "Indywidualizm czy współpraca, czyli jak najskuteczniej wprowadzać wizję w życie". Uczestniczyli w niej m.in. nagrodzeni przedsiębiorcy. - Na każdym etapie życia firmy potrzebny jest inny sposób zarządzania. W 1993 r., gdy PESA była na skraju bankructwa, potrzebny był jeden lider, który posiadał wystarczającą wiedzę, by przeprowadzić firmę przez najgorszy okres. Musiał jednak do swej wizji przekonać załogę. Teraz, gdy nasze pojazdy jeżdżą na wielu międzynarodowych rynkach, potrzebujemy wielu liderów - przekonywał Tomasz Zaboklicki.
- Pracujemy w rodzinnej firmie, w której najważniejsze jest zaufanie do kierującego. Równocześnie mam świadomość, że muszę stopniowo przekazywać coraz bardziej odpowiedzialne zadania synowi. Już nie mogę się doczekać, kiedy mnie całkowicie zastąpi - stwierdził z kolei Piotr Dzięcioł. Wtórował mu Grzegorz Skalmowski, choć dodał, że nawet w firmie rodzinnej lider może być tylko jeden, a rodzina musi ufać w słuszność jego działań.
@RY1@i02/2014/193/i02.2014.193.00000130a.802.jpg@RY2@
efni(3)
Przedstawiciele nagrodzonych firm z Wizjonerami
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu