Polskie firmy radzą sobie w każdej sytuacji
Jeśli nie Rosja, to co? - takie pytanie stawia sobie obecnie wielu polskich eksporterów, którzy na skutek konfliktu na Ukrainie i po wprowadzeniu rosyjskiego embarga na liczne polskie produkty utracili chłonne rynki zbytu. Odpowiedź na to pytanie próbujemy dać w specjalnym cyklu dodatków do tygodnika "Firma i Prawo". Wskazujemy kraje, które naszym zdaniem w najbliższych latach mają szansę na dynamiczny rozwój i mogą stać się jeszcze bardziej znaczącymi odbiorcami polskich towarów. Patronat nad naszym przedsięwzięciem objęło Ministerstwo Gospodarki.
W dzisiejszym, pierwszym dodatku opisujemy wybrane kraje azjatyckie. Takie, które polskie firmy zdobywają z powodzeniem już od wielu lat, i takie, które obiektem zainteresowania stały się stosunkowo niedawno. Oczywiście są wśród nich Chiny - kraj, który z uwagi na olbrzymi rynek (liczba mieszkańców jest 35-krotnie większa niż w Polsce) już od wielu lat budzi zainteresowanie naszych firm.
W ostatnich latach na znaczeniu zyskały Indie - państwo wielkości Unii Europejskiej z szybko bogacącą się klasą średnią. I chociaż rynek wcale nie jest łatwy do zdobycia (bo odmienny kulturowo, z odmienną mentalnością mieszkańców, sposobem myślenia i robienia interesów) - to nasze firmy poczynają tam sobie coraz lepiej.
A może Turcja? Kraj z korzystną dla rozwoju gospodarki sytuacją demograficzną (średnia wieku mieszkańców poniżej 30 lat), również bardzo odmienny kulturowo, ale jednocześnie nam bliski i w dodatku aspirujący do Unii Europejskiej.
Nie można zapomnieć o krajach Półwyspu Arabskiego, które nasi eksporterzy ostatnio zdobywają wręcz szturmem. Niewątpliwie warto przyjrzeć się Zjednoczonym Emiratom Arabskim czy Arabii Saudyjskiej. Nie oznacza to jednak, że ta grupa państw wyczerpuje możliwości ekspansji naszych firm w Azji. MG w sumie zwraca uwagę przedsiębiorców na 33 azjatyckie rynki.
W dodatku opisujemy, jakie branże mają szansę odnieść sukces. Doradzamy, jak wejść na rynek, jak szukać i sprawdzić partnerów handlowych. Wskazujemy, gdzie przedsiębiorcy mogą szukać informacji i z jakiego wsparcia można skorzystać w Polsce. Omawiamy kluczowe kwestie prawne, podatkowe i regulacje celne.
Ponadto w numerze kontynuujemy temat rejestracji znaków towarowych. Okazuje się, że nowe wytyczne europejskich urzędów patentowych, które wprowadziły znaczącą zmianę w podejściu do rozróżniania (podobieństwa i identyczności) znaków towarowych w różnych odmianach kolorystycznych, budzą spore wątpliwości przedsiębiorców. Eksperci radzą, w jakich sytuacjach przedsiębiorcy powinni zastanowić się nad zarejestrowaniem odrębnych wersji kolorystycznych, np. kiedy istnieje zagrożenie, że konkurencja będzie mogła dążyć do wygaszenia rejestracji nieużywanej wersji kolorystycznej.
Przybliżamy też kolejną grupę klauzul abuzywnych w umowach z konsumentami, które - jak można sądzić po analizie zawartości rejestru UOKiK - sprawiają olbrzymie kłopoty rodzimym firmom. Chodzi o zapisy zobowiązujące konsumenta do zapłaty za świadczenie, którego na skutek różnych okoliczności przedsiębiorca nie wykonał bądź też wykonał je tylko częściowo.
Ponadto piszemy o planowanych zmianach w kodeksie spółek handlowych oraz o projekcie nowej ustawy - Prawo restrukturyzacyjne.
Zapraszamy do lektury!
@RY1@i02/2014/179/i02.2014.179.21500010a.802.jpg@RY2@
Joanna Pieńczykowska redaktor prowadząca
Joanna Pieńczykowska
redaktor prowadząca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu