Dziennik Gazeta Prawana logo

Od Polaru i pistoletów do Korei i zmywarek

26 czerwca 2018

Jesteśmy europejskim liderem w produkcji sprzętu gospodarstwa domowego. Ale z produkowanych marek tylko jedna jest wciąż w rękach naszego biznesu

@RY1@i02/2014/174/i02.2014.174.00000120b.101.jpg@RY2@

Dziś na terenie naszego kraju działa 28 fabryk sprzętu AGD. Eksperci szacują, że to dwa razy tyle co przed 1989 r. Szacują, bo dokładnych danych nie ma. W PRL bowiem zakłady takie stanowiły najczęściej przykrywkę dla firm zbrojeniowych.

Przykładem był choćby Polar, w którym istniał tajny dział produkcji amunicji, czy Zjednoczenie Przemysłu Zmechanizowanego Sprzętu Domowego Predom, które poza tym, że było znane z odkurzaczy będących obiektem westchnień każdej pani domu, produkowało też naboje, pistolety i karabiny maszynowe.

Ale chociaż zakładów było mniej niż obecnie, to wystarczało, by nasz kraj był liczącym się producentem AGD w Europie Wschodniej. Co więcej, mogliśmy pochwalić się znanymi powszechnie markami. Poza wspomnianymi Predomem czy Polarem prym wiodły Zakłady Elektromechaniczne Eda w Poniatowie, Zakłady Sprzętu Grzejnego Wromet we Wronkach (dzisiejsza Amica Wronki SA), Wrocławskie Zakłady Metalurgiczne, od lat 60. znane jako Wrozamet, a także Zelmer i Światowit.

Niestety zdecydowana większość z nich nie przetrwała okresu transformacji. - Przegrały walkę na cenę i design z zagranicznymi koncernami, które zaczęły napływać do Polski - uważa Bartłomiej Cendecki, zarządzający funduszami w Quercus TFI.

Jak zauważają eksperci, w Polsce mogło dojść do powstania koncernu na miarę niemieckiego Bosch/Siemens. Wystarczyłoby, gdyby doszło do porozumienia między zakładami Polar, Wrozamet i Zelmer. Ale tak się nie stało, a działające w pojedynkę firmy wcześniej czy później padały łupem zagranicznych graczy. Po 1989 r. zaczęli oni wręcz z dużym impetem instalować się na polskim rynku. Nic dziwnego, popyt wielokrotnie przewyższał podaż, więc wszystko sprzedawało się na pniu.

Pierwsza zagraniczna marka, która zaistniała w naszym kraju na początku lat 90., to Ardo. W krótkim czasie osiągnęła sprzedaż 200 tys. sztuk urządzeń rocznie, co dało jej 20-proc. udział w rynku. Ten sukces zapragnęli powtórzyć inni. Lata 1995-1999 były czasem kolejnych "ataków" z Zachodu. Firmy te budowały nowe fabryki, ale też wykupywały udziały w polskich zakładach.

- Zachodnie koncerny dysponowały efektem skali, co przekładało się na niższe koszty produkcji. Swoje wyroby eksportowały nie tylko na Wschód, jak polskie firmy, ale na cały świat. Miały więcej pieniędzy na to, by inwestować w design i nowoczesne technologie - tłumaczy Cendecki.

W końcu 1997 r. Wrozamet rozpoczął współpracę z hiszpańskim Fagor Electrodomesticos, która w grudniu 2002 r. skończyła się całkowitym przejęciem polskiej firmy przez zagranicznych udziałowców. Z kolei w 1999 r. Brandt kupił akcje Polaru znanego z produkcji chłodziarek. A gdy francuska firma upadła, właścicielem 94,84 proc. akcji naszego producenta stał się amerykański koncern Whirlpool.

Korzystne położenie geograficzne, bliskość rynków wschodnich i stosunkowo tanią siłę roboczą w Polsce zaczęli dostrzegać również gracze z Azji. Pierwszy był koreański LG, który w Biskupicach Podgórnych wytwarzał już telewizory.

- Fabrykę najpierw rozbudowano o linię lodówek. W 2007 r. ich produkcja szła już pełną parą. Potem powstała linia pralek - opowiada Ewa Lis, rzeczniczka LG Electronics Polska.

W 2009 r. zadebiutował u nas również koreański Samsung, odkupując od Amiki fabryki pralek i lodówek we Wronkach. A w 2013 r. Bosch/Siemens kupił polskiego Zelmera.

W ten sposób swoją produkcję przez wszystkie te lata ulokowało nad Wisłą aż 13 koncernów. Ich inwestycje w ostatnich latach wyniosły ok. 4 mld zł. Efekt jest taki, że już w 2012 r., jak wynika z danych CECED Polska, z produkcją na poziomie 15,2 mln sztuk dużego AGD nasz kraj objął prowadzenie pod względem produkcji w całej Unii Europejskiej - wyprzedzając o ponad 1 mln sztuk Włochy, które były liderem tego zestawienia przez wiele lat. W 2013 r. Polska wyprodukowała aż 17 mln sztuk sprzętu, jeszcze mocniej pozostawiając w tyle Italię. A w tym roku, jak podkreślają specjaliści, nasz kraj ma szansę po raz pierwszy w historii zostać największym producentem UE również pod względem wartości wytwarzanego sprzętu. W ubiegłym roku miejsce to należało do Niemiec, które wyprodukowały duże AGD za kwotę 3,8 mld euro.

@RY1@i02/2014/174/i02.2014.174.00000120b.805.jpg@RY2@

Produkcja dużego AGD

@RY1@i02/2014/174/i02.2014.174.00000120b.806.jpg@RY2@

2002 rok afer

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.