Dziennik Gazeta Prawana logo

Talerz polski, ale styl włoski

29 czerwca 2018

Nie ma kontynentu, gdzie nie zawędrowałaby nasza porcelana. Odrodziła się dzięki eksportowi

Spożywasz posiłek na najnowszej kolekcji porcelany Alessi i myślisz o kunsztowności włoskiego stylu? Prawie na pewno jesz na rodzimej Karolinie. Polskie zakłady podbijają rynki zarówno pod własnymi, jak i obcymi markami. Stąd ich produkcja zaczęła dynamicznie rosnąć. W ubiegłym roku o ponad 11 proc. do blisko 27 tys. ton, gdy w dwóch wcześniejszych latach wzrosty były poniżej 4 proc. - wynika z danych GUS.

- Między innymi dzięki współpracy z Alessi, ale także dlatego, że zaczęliśmy oferować na rynkach europejskich nie tylko luksusowe wyroby, lecz także takie dla zwykłych obywateli, odnotowaliśmy w ubiegłym roku 35-proc. wzrost sprzedaży eksportowej pod względem liczby wyrobów. Jej wartość zwiększyła się w porównaniu z 2012 r. o blisko 19 proc. - do 57 mln zł - wylicza Józef Dziedzic, wiceprezes Zakładów Porcelany Karolina. Dodaje, że w Polsce firma utrzymała wartość sprzedaży na poziomie zbliżonym do 2012 r. - ok. 12 mln zł, bo była skoncentrowana na promocji zagranicznej.

Do niedawna za granicą wyroby tej firmy najłatwiej było kupić w niemieckich luksusowych butikach, gdzie ceny zaczynały się od 80 euro za sztukę. Teraz dostępne są w sieciach Tesco, Cooy czy Macro. Poza Europą na Karolinie jedzą Egipcjanie, Saudyjczycy czy Libańczycy.

O 20-proc. wzrostach mówi także Avant. - W ostatnim roku zaobserwowaliśmy wzrost zainteresowania naszymi polskimi wyrobami. Ma to na pewno związek z wprowadzeniem ceł antydumpingowych na produkty spoza Unii - zapewnia Łukasz Bujanowicz, rzecznik firmy. Avant, który wysyła wyroby do 14 krajów, zdaniem rzecznika notuje co roku 50-proc. wzrost eksportu. Odpowiada on już za jedną czwartą produkcji.

O renesansie porcelany są też przekonani inni producenci. - Sprzedaż w przypadku naszej firmy już od kilku lat wykazuje około 20-proc. dynamikę wzrostu. Firma zawdzięcza to przede wszystkim sprzedaży na rynkach zagranicznych, gdzie wędruje 85 proc. naszej produkcji - podkreśla Dorota Serwadczak, prezes Porcelany Kristoff. Firma oczekuje w tym roku 44 mln zł przychodów, co oznacza ich podwojenie w stosunku do 2010 r.

Spółka eksportuje wyroby już do kilkudziesięciu krajów. - Naszą porcelanę można znaleźć w domach na każdym kontynencie. Ale nadal pracujemy nad zwiększeniem sprzedaży, głownie na rynkach europejskich. Ale rozwijamy też sprzedaż w Ameryce Północnej i Azji - uzupełnia Dorota Serwadczak. Zaznacza, że firma stara się zwiększać sprzedaż również w kraju.

Jak firmy godzą różnorodność gustów odbiorców w różnych krajach? Przedstawiciele producentów porcelany zaznaczają, że różnice dotyczą głównie zdobień na porcelanie tradycyjnej. Ubiegłorocznym hitem eksportowym były wszystkie fasony kwadratowe. W tym roku dobrze sprzedaje się ta ze złotymi i platynowymi zdobieniami. Rośnie też popyt, zwłaszcza w krajach skandynawskich, na porcelanę wszkliwną. Wykonana z niej filiżanka wygląda jakby była zrobiona z lustra.

- Na północy sprzedaje się dobrze porcelana zarówno o kształtach nieregularnych, jak i prostej formie. Kraje arabskie zdecydowanie częściej sięgają po zestawy z porcelany zdobionej metalami szlachetnymi liczące nawet po 156 elementów. Europejczycy, w tym Polacy, wybierają małe zestawy składające się z 10 elementów - tłumaczy Dorota Serwadczak.

To skutek zmiany modelu rodziny. Zwykle jest ona mniejsza niż w poprzednich pokoleniach. Zanika też tradycja posiłków, w których udział brało wielu członków rodziny. Przedstawiciele fabryk nie mają wątpliwości, że do ponownego zainteresowania porcelaną z Polski przyczynił się wzrost świadomości konsumentów, którzy odwracają się od taniej chińskiej porcelany - dotychczas głównej konkurencji polskich firm. Coraz więcej osób stawia też na jakość i nowoczesne wzory. Odpowiedzią na potrzeby kupujących było nawiązanie współpracy przez polskich producentów z młodymi projektantami.

Patrycja Otto

Beata Tomaszkiewicz

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.